Jakieś mocne uspokajacze. Z apteki, bez recepty. Ktoś, coś?
Nerwica, k-----a, choleryk; nie potrafię się opanować pomimo Persenu, meliski i takich tam dupereli.
Jedyne co działa to alprazolam, ale nie mam póki co dostępu do takiej ilości jaka na co dzień by mnie satysfakcjonowała.
inb4 'siłka, pobiegaj, zmęcz się, blablabla', do tego dojdę w swoim czasie, póki co muszę się stłumić jakimiś otępiaczami, żeby nie wybuchać przy byle głupocie.
Nerwica, k-----a, choleryk; nie potrafię się opanować pomimo Persenu, meliski i takich tam dupereli.
Jedyne co działa to alprazolam, ale nie mam póki co dostępu do takiej ilości jaka na co dzień by mnie satysfakcjonowała.
inb4 'siłka, pobiegaj, zmęcz się, blablabla', do tego dojdę w swoim czasie, póki co muszę się stłumić jakimiś otępiaczami, żeby nie wybuchać przy byle głupocie.













