I wracam z co tygodniowym raportem na wypoka po chorobowej przerwie. Tym razem zgłaszam się z 38.3 km wynikiem :)
Dzisiaj miałem pecha, a fajna traska mi się zapowiadała :/ Miałem mieć wypad do Czech, ale z powodu opóźnienia się autobusu komunikacji miejskiej nie zdążyłem na pociąg :/ Potem miał być wypad do lasu, ale autobus miał zły kierunek jazdy







Dobrzzzz.
Odejmuję kilometry szpitalne, wokółszpitalne, okołodomowe i bieżniowe (w ramach fizjo) z ostatnich 9 dni i tym samym zamykam drugą edycję Księżycowego Spaceru. Za moment dodam podsumowanie i ustawię nowy licznik!
Obeszliśmy
źródło: comment_1672340752aJIrqs1MImcNgpIZVWaBQI.jpg
Pobierzźródło: comment_1672341102YXv5HmRi8kujBu4G21ziGX.jpg
Pobierz