Pisowskie CBA w akcji:

- Gdy straciłem przytomność, polewali mnie wodą, śpiewając "Deszcze niespokojne". Potem wieźli w opasce jak na egzekucję - opowiada biznesmen zatrzymany przez CBA.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wtargnęli do domu biznesmena pod Warszawą przed tygodniem o szóstej rano.

Chodzi
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach