Dlaczego jest aż taka różnica, pomiędzy ich wyrobami, a naszymi craftami?


@DubKidz: bo nasze dopiero raczkują i się uczą a tamci to madafakersy wśród kraftów, ale masz rację, piłem ostatnio w pubie jakieś właśnie Mikeller albo Nogne za 20zł to meeeeega, jedno z lepszych kiedykolwiek no i piłem w USA Rogue oraz inne, też kozak
  • Odpowiedz
@DubKidz: pewnie jeszcze wiele piwa musi upłynąć zanim nasi osiągną taki poziom. Aczkolwiek nie ma co narzekać bo i tak jest dobrze, a co by nie mówić cena polskich craftów jest niższa niż zagranicznych..
  • Odpowiedz
@Atrus: Chmielaki niestety nie są zbyt nastawione na browary rzemieślnicze, ludzie przychodzili na imprezę z własną tatrą ze sklepu i wódką. Każdy z obecnych z naszej półki (AleBrowar, Pinta, SzałPiw i my) cieszył się że to już koniec (zresztą nie każdy czekał do końca festiwalu...). Powiem tak: tych kilkadziesiąt obeznanych osób które wpadły, wypiły parę piw i pogadały to fajny akcent, ale wyjście na zero graniczyło z cudem. Pomyślimy jeszcze,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hpiotrekh: wydaje mi się, że widziałem Lubuskie IPA dzisiaj w Cechu Piwnym. A jeśli tam znajdziesz, to za 6 zł, czyli dość tanio.

A co do GP i Brackiego Imperial IPA - to nie są te same piwa. Tak, oba podobno uwarzone według receptur Dziełaka, ale w innych stylach. Imperial jest mocniejszy i ma większą podbudowę słodową, Grand Prix jest American IPA, bardziej aromatyczne i trochę lżejsze.
  • Odpowiedz
@RomeYY: Może jeszcze nie dojechał, mapę sprawdź i pytaj (wiem, że na bank jest w Poznaniu i Krakowie, więc do 3miasta powinien dojechać)

@mlek: Kawa na ławę: w przeliczeniu ponad 200 g na 20 l, ale na dużą skalę dochodzi parę czynników. Jednak nie oszczędzamy, na każdą warkę idzie parę średnich krajowych w szyszce i granulacie :P

Poza tym aromat niektórzy nieznani mi ludzie czują mocno (1,2. Z
  • Odpowiedz
@gobi12: dam znać kiedy poznamy finalny koszt (ilość butelek zależy mocno od zaników w browarze i "przeżywalności" butelek w pasteryzatorze). Wtedy możemy policzyć zgrubnie cenę po doliczeniu marży hurtowników i sklepów. Ale pewnie uplasuje się podobnie do poprzednich warek Prometeusza, więc okolice 6,00 - 6,50 na półce.
  • Odpowiedz
@hpiotrekh: nie no, ale od Ataku I RJ się zaczęło :) trochę mam już wypite. potem już tylko tęskniłem do uderzenia goryczy.

jakoś niedawno piłeś Atak Chmielu? obecne warki nie maja startu do tego co było chociażby rok temu. ja sie naciąłem pare miechów temu 2 razy pod rząd i Ataku już nie kupuje, bo forma spadła. spróbuj Brown Foot jak będzie, w płlowie drogi pomiędzy stoutem a IPA +
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach