@divby0: mój wujek też miał taką szczerbatą łyżkę, chyba nawet bardziej szczerbatą niż ta na miniaturze. Używał jej wyłącznie przy gotowaniu jedzenia dla psa, które przyrządzał w starym, emaliowanym garnku z Olkusza. Mówił, że kiedyś łyżka była normalna - widać wyszczerbiła się po latach intensywnego charowania nią po dnie garnka przy mieszaniu przypalającej się kaszy z jakimś podejrzanym mięsem. Parę lat temu pies zdechł, od tamtej pory nie widziałem tej łyżki.