Poznań. Policja i sądownictwo po raz kolejny udowadniają nieudolność systemu rodzinnego, tym razem nie potrafiąc skutecznie ustalić adresu mężczyzny, wobec którego osiem kobiet zgłosiło roszczenia alimentacyjne.

Sprawę postanowiła nagłośnić ostatnia poszkodowana, która o fakcie istnienia innych kobiet dowiedziała się omyłkowo, kiedy w sądzie poprosiła o wydanie kopii pozwu. Otrzymała dokument innej młodej matki, także domagającej się alimentów od tego samego mężczyzny. Dzięki elektronicznej ewidencji sądowej ustalono, że kobiet jest więcej.

26-letni Michał Białek poznawał poszkodowane w różnych miastach, związki zwykle nie trwały długo. Szybko nudził się partnerkami i znikał. O ciąży dowiadywały się później, kiedy nie mieli już kontaktu.

Mężczyzna