Hej mirki i mirabelki. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć o swoim fetyszu. Chciałbym mieć młodą właścicielkę, żeby mi przypięła obroże za swoim imieniem i powiedziała "od tej chwili należysz do mnie", i nadała nowe imię. Ja bym spełniał jej fantazje, a ona by się mną bawiła. Musiała by wydać kasę na jedzenie, ale jak niedojada obiadu to mógłbym się żywić jej resztkami z talerza, albo pożyczyłaby mnie swojej koleżance za drobną opłatą. Myślicie















Zawiera treści 18+
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.