Po skończeniu tegorocznej adaptacji Wojny i Pokoju produkcji BBC, muszę przyznać że pomimo wielkich oczekiwań wyszło nawet udane dzieło, jak na nasze czasy. Ciężko naturalnie porównywać serial do jednej z najwybitniejszych powieści jakie kiedykolwiek napisano, ciężko też porównywać do radzieckiej adaptacji z 1967, bowiem rozmach i skala najdroższej produkcji ZSRR jest zwyczajnie nie do odtworzenia.

Należało pójść na ustępstwa, niemalże niemożliwym jest przetłumaczenie na ekran rozpraw historycznych i filozoficznych Tołstoja, więc z
Joz - Po skończeniu tegorocznej adaptacji Wojny i Pokoju produkcji BBC, muszę przyzna...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zwierzak2003: W FHD wypuszczali odcinki dopiero od tego odcinka z autobusem na obcej planecie, te wcześniejsze to jakaś porażka a szczególnie 4 sezon, nigdy nie udało mi się znaleźć dobrej wersji z przyzwoitą ilością seedów.
  • Odpowiedz
Film Walsha to świetny przykład, jak w niecałe 1,5-godziny zamknąć widza w pudełku bez wyjścia. Z naszego fotela oglądamy spektakl, który pozwala nam na dowolność oceny oraz interpretacji tego, co zobaczymy na ekranie. Każdy z bohaterów cechuje się innym charakterem, reaguje inaczej i pozwala mniej lub bardziej się z nim utożsamić. To właśnie w emocjach tkwi siła zeszłorocznego filmu zrealizowanego przez BBC.

Nowy film Aislinga Walsha pokazuje, że wciąż można zrobić dobre, „telewizyjne”
a.....1 - Film Walsha to świetny przykład, jak w niecałe 1,5-godziny zamknąć widza w ...

źródło: comment_Yec84190juUZP5Z7tnKxCxjrpDcaY5jJ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach