Witam Mirki oraz Mirabelki! Z tego miejsca chciałbym od razu przeprosić wszystkie 72 osoby obserwujące mój tag #angelnawegrzech za ociąganie się z ostatnim wpisem. Natłok zajęć, kolosów i imprez (hehe studbaza hehe) mnie przygniótł i dopiero teraz się trochę ogarnąłem i mogę z czystym sumieniem (no może nie bardzo, powinienem się uczyć na kolokwium z łaciny, ale #!$%@?, yolo XD) przysiąść do pisania. Tradycyjnie linki do poprzednich wpisów:

Uno: http://www.wykop.pl/wpis/10340040/witam-mirki-oraz-mirabelki-dzieki-heheszka-przypom/

Dos: http://www.wykop.pl/wpis/10345564/wolam-giulietta-szczeniaku-graczznumerempierwszym-/
Witam Mirki oraz Mirabelki po raz czwarty. Chcieliście, żebym pisał dłużej, bo może się z tego zrobić Moda na Sukces: Mirek nasz pan! Dzisiaj napiszę część z historiami, które jak sobie przypominam to chce mi się płakać i śmiać jednocześnie.

Linki do poprzednich części:

Uno: http://www.wykop.pl/wpis/10340040/witam-mirki-oraz-mirabelki-dzieki-heheszka-przypom/

Dos: http://www.wykop.pl/wpis/10345564/wolam-giulietta-szczeniaku-graczznumerempierwszym-/

Tres: http://www.wykop.pl/wpis/10349526/okej-mireczgi-jedziemy-dalej-z-angelnawegrzech-obi/

Historia zakończyła się tym, że musiałem jechać metrem na poszukiwanie kantoru na plac Oktogon. Podróż przebiegła nieźle, spotkałem węgierskich kanarów (na szczęście
angeldelamuerte - Witam Mirki oraz Mirabelki po raz czwarty. Chcieliście, żebym pisał...

źródło: comment_8fnkm8DVWXKSvVhHiYZMNrKEY7CbFupl.jpg

Pobierz
Okej Mireczgi, jedziemy dalej z #angelnawegrzech. Obiecałem wpis jeszcze dzisiaj, z racji, że tamten był dość krótki. Here it is!

Po ogarnięciu gdzie jest polska Ambasada, mając dużo czasu, uznaliśmy, że poszukamy czegoś do jedzenia. Trochę się pokręciliśmy, połaziliśmy i znaleźliśmy (czego wtedy nie wiedzieliśmy) jeden z bardziej znanych placów w Budapeszcie, Oktogon. Mieszczący się zaraz koło wpisanej na listę UNESCO ulicę Andrassy (czego również nie wiedzieliśmy XD).

W międzyczasie byliśmy
angeldelamuerte - Okej Mireczgi, jedziemy dalej z #angelnawegrzech. Obiecałem wpis je...

źródło: comment_UZLhlaab2cz1DzqsOb7PDW9FIh95ZrjQ.jpg

Pobierz
Witam Mirki oraz Mirabelki! Dzięki @heheszka przypomniałem sobie o pewnej historii, która przydarzyła mi się w te wakacje. Jako, że jest to zdecydowanie jedna z tych tl;dr, to chciałbym ją podzielić na części. Jeżeli pierwsza część się przyjmie, to zrobię tag, będzie łatwiej :)

Jak już wspomniałem, akcja działa się w te wakacje. Dzięki znajomościom, a dokładniej dzięki mojej mamie, udało mi się pojechać na obóz młodzieżowy do Bułgarii jako wychowawca. Dlaczego
@heheszka: Czytam różne opowieści podnoszące na duchu, że ludzie nie są tacy straszni, jak ich media pokazują ;-) Chętnie dodam jedną z takich historii od siebie.

Wracam z wizyty w Anglii. Przed wylotem nie przespałam nocy, potem przylot do Wrocławia na 8:00 rano z pełnym przekonaniem, że przecież Wrocław jest świetnie skomunikowany z Rzeszowem, gdzie jechałam, więc nawet nie sprawdzałam połączeń kolejowych pewna, że złapię coś więcej, niż jakąś zarazę z
@krzycztrybson: jedeń dzień, jeśli jedziesz sam lub w parze z kobietą. Ale jest to optymistyczny czas, możliwy do osiągnięcia ale radzę liczyć 2 dni jeśli nie masz za dużo doświadczenia
  • Odpowiedz