Dawno nie robiłem zdjęć. Pogoda nie rozpieszcza a covidowe szaleństwo skutecznie ogranicza wyjazdy na wieś. Nic więc dziwnego, że pojawił się mały astrofotograficzny głód.
Ostatnie prognozy dawały pewne nadzieje na sporadyczne momenty z czystym niebem więc postanowiłem rozłożyć setup i trwać w gotowości by chociaż raz jeszcze przed końcem roku coś "upolować".
W taki oto sposób udało mi się uzbierać zaledwie 1 godzinę materiału. To swoisty rekord

























1. 2020-12-24 05:42:20 (17° SSW) - 05:47:04 (13° E)
Czas trwania: 4 minuty, 44 sekundy
Jasność: -1.7 mag
Maksymalna
źródło: comment_1608731845i9LSvUeI5wR6EjgAnkwChZ.jpg
Pobierz