Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@w0jmar: Nie, celem azerskim nie jest prestiż rosji tylko terytorium Armenii. Upadek rosji jest najwyżej okazją i jego ostateczny upadek jest najwyżej skutkiem ubocznym. Co tez zresztą nie jest takie dobre dla azerbejdżanu, bo z rosją też prowadzili wspaniałe interesy które się mogą nieco zepsuć jak wezmą wszystko. Nie jest też powiedziane że rosja nie ruszy tego co ma i jednak nie wymusi pokoju.
  • Odpowiedz
@w0jmar: Białorusini od Łukaszenki nie są lubiani przez Ormian i vice versa (w sensie reżim białoruski) i oni raczej nie wyślą tam niczego. Dlaczego ? Bo ziemniaczany car jest przyjacielem prezydenta Azerbejdżanu (swój do swego lgnie) i ten sam kartoflarz wkurzył Ormian swoją gadką o tym że Armenia ma być częścią nowego ZSRR. Poza tym, to zgadnijcie na jakim kraju się inspirowała opozycja białoruska w 2020 roku ? Bo dokładnie
  • Odpowiedz
, w naszym interesie jest ważne żebyśmy popierali Azerów którzy walczą o wolność i suwerenność swoich dawnych terenów, naprzód Azerbejdżanie!


@Meneljanoo: tak średnio popieranie muzułmanów jest w naszym interesie...
  • Odpowiedz
@smierdakow: wiele osób zarzuca mu impotencję polityczną. Na jego obronę mam to, że próbuje. Co prawda głównie w obrębie kwestii ekonomicznych i prawnych - ale to jest bardzo istotna kwestia. Reformuje edukację, zwiększa pensje nauczycieli w zamian za dodatkowe szkolenia. Szkoli policję na zachodzie i modernizuje ich pracę, zaprasza konsultantów i Ormian z diaspory. Aktywnie walczy z korupcją do tego stopnia, że po 2-3 latach nie da się praktycznie wręczyć
  • Odpowiedz
@w0jmar: To Turcja w tamtej wojnie listopadowej z 2020 zwyciężyła. Umocniła swojego sojusznika na tamtym terenie, którego nie kontrolował.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jjb_: Iran nigdy nie dopuści do utraty granicy z Armenią bo dla nich osiągniecie celów azerskich = ryzyko że oni z 15 milionami Azerów na północy będą następni. Iran w takiej sytuacji gdy zagrożona byłaby ta granica zareagowałby militarnie (interweniując po stronie Armenii) bo nie mogą sobie pozwolić na utratę tej małej ale ważnej granicy.
  • Odpowiedz
@Fromsky: nastepni będą Gruzini i ich Osetia.

Kiedyś to pisałem - pierwszą oznaką utraty znaczenia Rosji będą ruchawki w miejscach gdzie Oni dyktowalu warunki: Abchazja, Górny Karabach, Osetia, później czeczenia i Dagestan.

Do czasu aż nie wiadomo było czy RUS napewno są tak słabi - w tych regionach jest spokój.
Teraz świat faktycznie uwierzył że kacapy to
  • Odpowiedz
@nagly_atak_faszyzmu: Iran jest pariasem większym od Rosji chcąc nie chcąc - ale akurat były i są plany korytarzy transportowych i gazociągów. Ale Iran ma niestety sankcje. Iran tak czy tak deklarował że przy przekroczeniu czerwonej linii jaką jest próba zmian granic, zareaguje odpowiednimi siłami wiec ich w pewnym sensie bronią. I tak mają dobre relacje z Iranem.
  • Odpowiedz
@Archaniol_Gabriel: Turcja jest w NATO, a Azerowie to jest jeden z narodów turkijskich. Armenia jest w ODKB, czyli kacapskim przeciwieństwie NATO. Armenia źle wybrała sojusznika. Korzystała na tym przez lata okupując dużą część Azerbejdżanu. Teraz kiedy kacapy znalazły się na krawędzi upadku, Azerbejdżan postanowił wyrównać rachunki z nawiązką. Prawdopodobnie Armenia pozostanie przy małym państwie wokół stolicy i zostanie zmuszona do podpisania upokarzającego traktatu pokojowego. Taka jest cena stania u boku
  • Odpowiedz
@Archaniol_Gabriel: Mają szansę jakby Iran zareagował, ale raczej do eskalacji nie dojdzie - to jest głównie forma wywierania nacisku. Turcja zbyt daleko zaszła w negocjacjach pokojowych z Ormianami żeby teraz doszło do pelnoskalowej wojny, szczególnie że mimo że Armenia jest słabsza i niezbyt silna to ma takie rakiety Iskander które jak trafia w instalacje przesyłowe czy pola naftowe to narobią niemałych szkód Azerom.
  • Odpowiedz