@TriarchicznaTeoriaSternberga: Sorry, ale ten kawałek to marny numer, lubię go jako dorobek Metalliki, ale moim zdaniem nie powinien dostać nazwy Unforgiven, zupełnie inny klimat, taki na siłę zrobiony.

Nie jestem hejterem, jestem wielkim fanem, byłem na 3 ostatnich koncertach, zwyczajnie kieruję się prawdą. Można lubić każde numery, ale nie nazywajmy ich arcydziełami, zwłaszcza jak są najwyżej przeciętniakami i nikt by ich nie słuchał jakby to nie było Mety :)

Pozdro
  • Odpowiedz
@maciekhtd: Osobiście preferuję nieco lżejsze wydanie Haste the Day, zwłaszcza ostatnią płytę. Jeśli mnie pamięć nie myli i nie pokiełbasiłem nazwisko, to od czasu przyjścia Stephena Keecha grali fantastycznie, choć bardziej melodic niż metalcore. Szkoda, kurcze, że się rozlecieli.
  • Odpowiedz
@maciekhtd: Fan to może za dużo powiedziane, bo raczej nie byłem na bieżąco z ich perypetiami, prócz tych muzycznych, rzecz jasna. Na pewno jeden z pierwszych zespołów (zaczynałem chyba od Stitches, w jakimś radio), a dzięki ostatniej płycie pewnie się plącze gdzieś w czołówce. ;)
  • Odpowiedz
No po prostu cudo.

O jezu.

Mikro-ludzie macie coś podobnego klimatem do tego (nie koniecznie klasyka). Wiecie takie HAUNTING ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Drug - No po prostu cudo.

O jezu.

Mikro-ludzie macie coś podobnego klimatem do tego...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gaska: Od jakiegoś czasu się na nią czaję. Ogólnie jak patrzę ile mam zaległości muzycznych do nadrobienia (często z bardzo odległych od siebie gatunków) to ohoho. ;)
  • Odpowiedz