zainspirowana wpisami połowy internetu postanowiłam również opublikować moje ulubione albumy tego roku, no bo czemu nie :-) (od miejsca 25 do 6 kolejność raczej przypadkowa, od 5 do 1 nie)
25. Slowdive, Slowdive (to jest bardzo ładna płyta, ale mimo wszystko trochę bezplciowa, niemniej jednak, miło było ją usłyszeć na żywo)
24. Moses Sumney, Aromanticism (jedno z moich ulubionych odkryć tego roku)
23. Mount Kimbie, Love What Survives
22. Piernikowski, No Fun (na żywo
arsaya - zainspirowana wpisami połowy internetu postanowiłam również opublikować moje...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wielu artystów ma okazję zagrać swoje największe hity w nowych aranżacjach - czy to w ramach tematycznego koncertu, czy to w wersji akustycznej, instrumentalnej, z innymi popularnymi muzykami lub po prostu w ramach odświeżenia piosenek znanych i lubianych przez szerszą publiczność. I choć osobiście nigdy nie „wymagam” takiego kroku od swoich ulubionych wykonawców, to jest on zawsze mile widziany, szczególnie w przypadku utworów, które znam już od dłuższego czasu. Do Hooverphonic jednak
Michalzksiegowosci - Wielu artystów ma okazję zagrać swoje największe hity w nowych a...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cholewka, dawno nie słuchałem Manchaster Orchestra (zatrzymałem się na I've got friends i Shake it out), a widzę, że w fajnym kierunku się rozwinęli. Spoko jest ten kawałek z nowego albumu (ogólnie nowy album jest dobry)
Poleczam
#muzyka #alternativerock
Reepo - Cholewka, dawno nie słuchałem Manchaster Orchestra (zatrzymałem się na I've g...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach