Wyciekł fragment recenzji Wiedźmina z papierowego wydania CD Action. Autorką jest 9kier.

Kierując poczynaniami Geralta czułam się jakbym grała w Simsy. Z tą różnicą, że gotowanie sprowadzało się do upieczenia zdobyczy w ognisku, a po erotycznych uciechach naszych postaci nie ma szans na pozostawienie w świecie potomka. Gra została stworzona za bardzo po polsku - jeżdżąc konno po lokacjach czułam się jakbym przemierzała tereny od Mościska po Sosnowiec. Spodziewałam się klimatów
@MrDerinq:
Jaki cel takiej akcji?

Może odpowiem jako ktoś, kto CDA nie czyta już od -nastu lat, ale ma pewną silną... opinię odnośnie opinii w ogóle. Otóż odnoszę wrażenie, że ludzie zbyt często wycierają sobie mordę słowem "opinia". A co mnie obchodzi czyjaś opinia? Co się liczy to fakty. Argumenty. Merytoryka.

Być może recenzje mają być stekiem subiektywnych opinii, nawet nie aspirującym do czegoś silnie popartego solidnymi argumentami. To zależy od