Generalnie lubię zwierzęta (ale bez przesady), jest jednak jeden gatunek, którym szczerze i otwarcie gardzę. Pewnie pomyśleliście sobie o obrzydliwych szczurach, strasznych pająkach, brudnych gołębiach, czy może srokach drących ryja nad ranem, gdy chcesz się wyspać. Otóż nie! Najbardziej znienawidzonym i pogardzanym przeze mnie gatunkiem są KONIE!

Nie rozumiem tych zachwytów nad końmi, chociaż z drugiej strony durnowate panienki zachwycają się też wampirami ze Zmierzchu, a to przecież ta sama grupa odbiorców,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach