Coś... coś się popsuło. Wynik kompromitujący jak nigdy. Gra w zasadzie też. Brak pozytywów, wieczór stracony, dla niektórych pewnie też cały następny dzień, a może i więcej. Za dobrze chyba szło i runęło to wszystko z dużym hukiem.
Oczywiście ten mecz niczego nie przekreśla, ale każe z dużą rezerwą podejść do dalszych spotkań w tej rundzie. Oprócz tych tragicznych błędów w obronie, o których jeszcze będzie, najbardziej martwi mnie jedna rzecz. Legia
Oczywiście ten mecz niczego nie przekreśla, ale każe z dużą rezerwą podejść do dalszych spotkań w tej rundzie. Oprócz tych tragicznych błędów w obronie, o których jeszcze będzie, najbardziej martwi mnie jedna rzecz. Legia







#legia