Uważam że wszystkie nowe samochody rejestrowane w Polsce powinny mieć blokadę prędkości 150 km/h. Sprzedaż/posiadanie samochodu bez blokady powinny być legalne, ale zdjęcie blokady po uzyskaniu rejestracji powinno być przestępstwem.
Nie widzę żadnego powodu żeby można było rejestrować pojazd, który może jeździć szybciej niż prawo na to pozwala. Jeśli ktoś chce sobie kupić i jeździć po jakichś torach, to proszę bardzo. Na drogach publicznych nie ma miejsca na szybszą jazdę.
@Serrrek 150km/h?! Przecież to jest powyżej najwyższego limitu prędkości w Polsce, który wynosi 140km/h.
Powinno być tak, że limit wynosi tyle ile na danej drodze, na podstawie znaków oraz informacji z wprowadzonych (oczywiście aktualizowanych) map. Bez problemu do osiągnięcia przy obecnej technologii. A tam gdzie limit prędkości nie byłby znany, blokowałoby do 20km/h (czyli najniższego limitu wg naszego prawa). +oczywiście do tego dodatkowe limity w zależności od wilgotności nawierzchni, mrozu, opadów,
@Serrrek ale w czym problem, wtedy sobie jedziesz 20km/h i masz 100% pewności że nie łamiesz przepisów. Ewentualnie wkrótce rozwinie się technologia połączeń vehicle-to-vehicle (v2v) i będzie można synchronizować się z samochodami jadącymi po tej samej drodze żeby ustalić wspólny limit prędkości (żeby nie było że komuś mapa pozwoli jechać 50km/h, a innym z powodu braku mapy tylko 20km/h - wszystkim wtedy powinno narzucić do 20km/h dla bezpieczeństwa, żeby nie kusiło
@Serrrek: okpić? widać że nie masz pojęcia o functional safety. każdy taki system który może doprowadzić do ciężkiego uszczerbku, powinien przede wszystkim dążyć do stanu bezpiecznego. Jeśli jakieś części systemu zawodzą (GPS, system rozpoznawania znaków, łączność bezprzewodowa), zminimalizowanie ryzyka jest priorytetem, bo stawka jest zbyt wysoka - to przecież ludzkie życie i zdrowie.
przynajmniej z 5 nagłych hamować z 120 do 40 km/h,
@kompek: Kwestia dopracowania technologii. Jako mechanizm rozładowania stresu spowodowanego taką niedogodnością, możnaby wprowadzić taki specjalny dynks który z fotela wsuwałby się delikatnie w anus kierowcy - tak samo mogłoby się to przydać żeby umilić wydłużony czas podróży.
Zakładałem że nikt tutaj na poważnie nie dyskutuje xD Idąc tym tropem należałoby zakazać połowy rzeczy które normalnie człowiek robi xD OP i
@Serrrek: np jeżdżenie rowerem po chodniku bo można potrącić dziecko. Nosić gorące napoje szybciej niż 1km/h bo można na kogoś wpaść i ciężko go poparzyć. Stosować zbyt dużą ilość wody przy myciu podłogi na mokro - ktoś może się pośliznąć, trzeba wprowadzić limit ile wody na metr kwadratowy. Jeść orzeszki w kinie - ktoś może mieć ostrą alergię wymagającą podania specjalistycznego leku bo inaczej umrze (to przypadek z mojego otoczenia, nic wydumanego). Poza tym całkowity zakaz wchodzenia do lasu, do wody, przebywania na słońcu. Sportów walki nawet nie wspominam.
Dwa dni temu zostalem oskarzony o sabotaz fabryki po tym jak zewnetrzna firma ktora sprowadzilem do wykonania audytu zagrozila ze powiadomi lokalne wladze o uchybieniach o ktorych informowalem szefow od roku. Przez 3h bylem o---------y I moj manager nie stanal w mojej obronie ani razu. Wypowiedzenie juz wydrukowane I za 10 min wreczam szefowej. Feels Good #pracbaza
po tym jak zewnetrzna firma ktora sprowadzilem do wykonania audytu
Ale tą zewnętrzna firmę do przeprowadzenia audytu to sprowadziłeś w ramach swojej inicjatywy/kompetencji, czy po prostu na podkreślenie problemu który znalazłeś ale za który nie odpowiadasz?
Pracuje na wysokim stanowisku kierowniczym w jednej z polskich segregowani śmieci. Jakieś 4 tygodnie temu moja asystentka pani Kornelia pokazała mi wykres na którym przetwórstwo zostało zwiększone o 42% a koszt został obniżony o 29% - to ogromne liczby w skali roku.
Nie wiedzieliśmy na początku czym to może być spowodowane wiec zrobiliśmy krótkie śledztwo i co się okazało. Pracownicy z Ukrainy którzy stoją na taśmie sami zaczęli „przetwarzać” te śmieci np jeśli ktoś wrzucił pojemnik w którym były resztki jedzenia, do kontenera żółtego - plastik to nasi pracownicy z Ukrainy wyjadali te resztki przez co ten pojemnik od razu lądował w kontenerze na odpady żółte a nie leciał do czarnego - resztkowego, dzięki czemu ograniczany obieg śmieci.
@thruster chłop się nagimnastykował, napisał "historie" a i tak od razu widać że jest kacapem bo popełnił w tekście kilka typowych dla swojego mniej rozwiniętego mózgu błędów. Chyba nie będzie premii saszka, nie za taką robotę. Próbuj dalej. Albo nie, mam lepszy pomysł. Zamiast mieć ból d--y że ludzie których domy bombardujecie mogą uciec z kraju i schronić się i pracować w Polsce, sam lepiej pomyśl gdzie uciekać. Bo jeśli trollujesz
@thruster przejrzałem cie ale nie płacz, przyjdzie na to czas. Powiedz lepiej, kto ten tekst układał? Co on miał na celu? Wzbudzenie pogardy? Nie wiem co wy macie w głowie, ale jedyne co można pomyśleć po przeczytaniu takiego posta, to że autor był po prostu głupiutki.
Co za akcja w szpitalu xD niech mi ktoś powie czy to jest normalne czy ktoś mnie robi w konia, bo aż się wierzyć nie chce. Miesiąc temu trafiłem do szpitala. Przeszedłem operację, pobrano wycinek guza do badania histopatologicznego. Przy wypisie lekarz mówi, że wyniki badania będą za miesiąc. Dziś minął miesiąc więc pojawiam się w szpitalu i wywiązuje się rozmowa między mną (Ja) i pracowniczką szpitala (P) Ja: czy są już wyniki mojego badania histopatologicznego? P: tak, są Ja: to poproszę P (oburzona): co poproszę? Wyniki odbiera się od lekarza!
@lagomorph odebranie wyniku a omówienie go z lekarzem to osobna sprawa. Muszą Ci wydać bo to przecież Twoja dokumentacja. Wypisali Cię ze szpitala, nie musisz się wcale u nich dalej leczyć. Tak samo masz prawo wyjąć próbki które wysyłali na badania i oddać innym specjalistom do analizy jeśli ta byłaby nie wystarczająca.
Ale zawsze słyszałem na studiach, że Asseco i Nokia/Motorola w krakowie to niezły kołchoz
@kodecss: xDDDDDDDDDDDD no tak, lepiej zostać w januszexie i być dymanym na 4.5k, bo w tych poważnych korpo gdzie jest ciągłe ssanie na dobrych inżynierów na pewno będzie gorzej xD Nawet mi nie żal opa.
Takie opinie że kołchoz, albo że comarch to tzw Biedronka to lubią powtarzać np prowadzacy którzy utknęli z karierą zawodową na
Kto ojcu wczoraj pół dnia tłumaczył obsługę komputera, włączanie internetu, seriale, yt, skype itd? No ja Kto założył mu konto na Gmail, zapisał hasło na kartce i wytłumaczył do czego to służy? No ja Kto pokazał jak się pisze w wordzie, co to excel power point, notatnik? No ja
Brat dał ojcu laptoka. Stare badziewie, ale internet odpali. Miał tam zainstalowanego pełnego pirata XP. Chciał internet to wział jakiegoś łebka z klatki, który sformatował całość i postawił demówkę Win10 na tym gruchocie.
@brass: podpinanie w tych czasach windowsa xp do internetu to raczej głupota, łebek z klatki chyba wiedział co robi ale ograniczeń sprzętowych nie przeskoczył. Zamiast odpalać takie gruchoty na winxp to lepiej kupić jakiegoś poleasinga i wrzucić
@brass: Nie mam zdania czy avast jest dobry czy nie, ale z tego co kojarzę to winxp miał ostatnie oficjalne aktualizacje zabezpieczeń ponad 3-4 lata temu (może są jakieś nieoficjalne).
Fakt, mieszkam bliżej, dlatego też z tym linuxem pozwoliłem sobie na eksperyment - zdalnego dostępu nie robiłem. W ciągu 3 lat tylko raz musialem zrobić na nim coś "serwisowego" (nie pilnie, korzystanie nie było niemożliwe, więc ogarnałem przy okazji), ale
Czy naprawdę #samsung #galaxy #s22 jest tak bardzo z-----y że nie potrafi otworzyć pliku na dysku sieciowym tylko najpierw musi go pobrać i otworzyć lokalnie? I za to zapłaciłem 4k cebulionów? #android #telefony
@NiebieskiWStringach: a jak niby miałby go otworzyć bez pobierania...? Na windowsie jak "otwierasz" coś z dysku sieciowego to też tak naprawdę pod spodem jest to pobierane.
Komis samochodowy starter pack: - wysypane kamyki z Castoramy - komis w większości na swojej posesji, dom piętrowy - auta 5-20 tys. zł - dojazd dziurawą drogą na zadupie #motoryzacja
Nie widzę żadnego powodu żeby można było rejestrować pojazd, który może jeździć szybciej niż prawo na to pozwala. Jeśli ktoś chce sobie kupić i jeździć po jakichś torach, to proszę bardzo. Na drogach publicznych nie ma miejsca na szybszą jazdę.
#motoryzacja
Powinno być tak, że limit wynosi tyle ile na danej drodze, na podstawie znaków oraz informacji z wprowadzonych (oczywiście aktualizowanych) map. Bez problemu do osiągnięcia przy obecnej technologii. A tam gdzie limit prędkości nie byłby znany, blokowałoby do 20km/h (czyli najniższego limitu wg naszego prawa).
+oczywiście do tego dodatkowe limity w zależności od wilgotności nawierzchni, mrozu, opadów,
@kompek: Kwestia dopracowania technologii. Jako mechanizm rozładowania stresu spowodowanego taką niedogodnością, możnaby wprowadzić taki specjalny dynks który z fotela wsuwałby się delikatnie w anus kierowcy - tak samo mogłoby się to przydać żeby umilić wydłużony czas podróży.
Zakładałem że nikt tutaj na poważnie nie dyskutuje xD Idąc tym tropem należałoby zakazać połowy rzeczy które normalnie człowiek robi xD OP i
@Serrrek: np jeżdżenie rowerem po chodniku bo można potrącić dziecko. Nosić gorące napoje szybciej niż 1km/h bo można na kogoś wpaść i ciężko go poparzyć. Stosować zbyt dużą ilość wody przy myciu podłogi na mokro - ktoś może się pośliznąć, trzeba wprowadzić limit ile wody na metr kwadratowy. Jeść orzeszki w kinie - ktoś może mieć ostrą alergię wymagającą podania specjalistycznego leku bo inaczej umrze (to przypadek z mojego otoczenia, nic wydumanego). Poza tym całkowity zakaz wchodzenia do lasu, do wody, przebywania na słońcu. Sportów walki nawet nie wspominam.