Posiadanie małych ilości narkotyków na własny użytek jest w Portugalii legalne. Narkomanię uznano za problem zdrowotny a nie kryminalny. Rezultaty? Śmiertelność związana z narkotykami (np. przedawkowanie) jest tam jedną z najniższych w Europie.
Mireczki z #krakow, poleci ktoś jakąś firmę/osobę, która wykona czytelną i przyjazną dla użytkownika stronę #www? Myślimy o WordPressie, żeby móc potem samemu tym zarządzać. Chodzi o przygotowanie stronie na podstawie już instniejącej, pasującej do identyfikacji graficznej firmy, ale przede wszystkich zależy nam, żeby była przyjazna dla użytkownika, czytelna i przejrzysta. Ma być ładna graficznie i czysta. Musi to zrobić ktoś, kto nie n--------i 500 pluginów
Moje obserwacje na temat kilku burgerowni w Krakowie - może ktoś coś dorzuci od siebie xD
1. Moa Burger - kiedyś pyszny, niezłe odkrycie. Teraz? Buła taka sama duża a nawalone zieleniny, mięsa mało i średnia jakość. Smak ostro w dół. Dwa lata temu to było coś, teraz poniżej przeciętnej z kiepskimi składnikami. Byłem tam dwa miesiące temu. 2. Streat Slow Food - nie rozumiem zachwytu, burgery są nijakie. Po prostu mdłe i bez
dlaczego agenci nieruchomości jeszcze istnieją? czy oni coś robia poza zdjęciami, dodaniem ogłoszenia na otodom i wygenerowaniem umowy z komputera XD nie cierpie darmozjadów XD
@trb: no, nie każdemu się chce latać i oglądać mieszkania, tak samo jak jeździć z kluczami do każdego klienta, który chce dom obejrzeć. Niektórzy się boją umów i sądów, chociaż to tak naprawdę 3 papierki i może jeden dzień jeżdżenia, jak się dobrze zorganizuje...
@trb: bo jest masa ludzi którzy wynajmują/sprzedają więcej niż jeden dom/mieszkanie, są jeszcze tacy co żyją w innym mieście/kraju/kontynencie i przyjazd żeby pokazać lokum może kosztować ich więcej niż opłacenie agencji
wylosuj punkty z kwadratu (-10,-10) (10,10) i dla każdego wylosowanego punktu sprawdź czy zgadza się z wartością funkcji. jeżeli tak to inkrementuj zmienną, którą sobie stworzysz do rejestrowania tego. później sprawdź proporcje punktów które wpadły w funkcje, a którenie et voila
jak dla mnie codility to najbardziej żenujący sposób na rekrutację. widzę to jako szukanie profesjonalistów poprzez kazanie programować im na akord łamigłówki algorytmiczne. nijak to się ma to codziennej pracy jako programista i świadczy tylko o kulturze w firmie.
@oriebirII: @Nadrill: @Existanza: generalnie się z tym zgadzam. Problemy programistyczne na codility często są na poziomie akademickim. Jeśli przez 10 lat po studiach tworzyłeś aplikacje biznesowe to masz małe szanse na rozwiązanie problemu bez pseudokodu bo kto normalny po takim czasie pamięta np. teorię grafów? Co to ma sprawdzać? Umiejętność programowania czy znajomość wiedzy teoretycznej nie wykorzystywanej nigdy potem w zawodzie? Na studiach ma to określony
#heheszki #beka