#anonimowemirkowyznania Czasem sobie anomirkuję wyżalając się i chyba odkryłem ostatnio przyczynę moich problemów. Zastanawiało mnie czemu kiedy moja dziewczyna coś robi (cokolwiek) ja robię się smutny. Kiedy widzę jej nowe zdjęcie z koleżankami na insta włącza mi się smutek, kiedy wychodzi z koleżankami (bez chłopaków) niecierpliwię się żeby już wróciła do domu. Kiedy znajduje sobie jakąś dorywczą robotę mnie już ściska. Wyczekuję jakiejś wiadomości na fb od niej jakby miała mi nie
Zastanawiało mnie czemu kiedy moja dziewczyna coś robi (cokolwiek) ja robię się smutny.
@AnonimoweMirkoWyznania: Znam ten problem, choć w moim przypadku wygląda nieco inaczej. Ja jestem "no gf", więc smutek wzbudzają we mnie rozmaite kobiety, jakieś sąsiadki, ekspedientki, czyli właściwie te, z którymi nie utrzymuję kontaktu ponad "dzień dobry". Nie wiem skąd to uczucie, ale jak tak sobie myślę, to w moim przypadku wynika z zazdrości. A właściwie z frustracji
@rimjob_motherfucker: Przed laty w miejskim Empiku był wywiad z jakimiś muzykami, później był chyba koncert, nieważne. Zebrało się towarzystwo dość specyficzne, bo ludzie z tzw. subkultury gotyckiej. I był taki facet w skórze i cekinach, który swoją lubą w czarnej kiecce trzymał na smyczy. Pomyśleć można, że ta subkultura ma w statucie jakieś lateksowe zboczenie. Dawno temu, w gimbazie, kręciłem z taką jedną dziewczyną, co to nosiła się w jakichś
@Gieekaa: Soros, ze względu na wszędobylstwo swoich fundacji, majątek, podboje finansowe, a więc i kontakty, jest postacią niewątpliwie wpływową, ale na pewno nie jedyną. To fakt, Soros skupia emocje części społeczeństwa, jest doskonałym straszakiem i symbolem zła. Szkoda, że trudno o rzetelną analizę jego działań, bo tak jak z jednej strony mamy "oo prawaki haha xD znowu Szorosz xD bekazprawakuw" tak z drugiej strony Soros niedługo odpowie za wyginięcie dinozaurów.
@Zdoomwars: W dotychczasowej, no właśnie. Ja nie podzielam twojego spokoju. Rothschildowie mają się chyba całkiem nieźle, od, nie chcę skłamać, trzystu lat?
@Mocniejpliss: Jako ciekawostkę historyczną mogę ci polecić "Płeć i charakter" Ottona Weiningera. Książka sprzed stu lat. Ostrzegam: nie traktuj tego jako poważne dzieło z poważnymi argumentami naukowymi, to tylko i raczej ciekawa inspiracja dla mizoginii.
Czasem sobie anomirkuję wyżalając się i chyba odkryłem ostatnio przyczynę moich problemów.
Zastanawiało mnie czemu kiedy moja dziewczyna coś robi (cokolwiek) ja robię się smutny. Kiedy widzę jej nowe zdjęcie z koleżankami na insta włącza mi się smutek, kiedy wychodzi z koleżankami (bez chłopaków) niecierpliwię się żeby już wróciła do domu. Kiedy znajduje sobie jakąś dorywczą robotę mnie już ściska.
Wyczekuję jakiejś wiadomości na fb od niej jakby miała mi nie
@AnonimoweMirkoWyznania: Znam ten problem, choć w moim przypadku wygląda nieco inaczej. Ja jestem "no gf", więc smutek wzbudzają we mnie rozmaite kobiety, jakieś sąsiadki, ekspedientki, czyli właściwie te, z którymi nie utrzymuję kontaktu ponad "dzień dobry". Nie wiem skąd to uczucie, ale jak tak sobie myślę, to w moim przypadku wynika z zazdrości. A właściwie z frustracji