Czytam sobie kolegów z #neuropa jaki to dramat dzieje się w Brazylii bo faszysta Bolsonaro olał #koronawirus (a przecież wiadomo, że tylko lockdown może nas uratować - trzeba być szurem z #konfederacja by tego nie wiedzieć). Było wiele znalezisk odnośnie wzrostu śmiertelności względem roku poprzedniego/ilości nadmiarowych zgonów aby pokazać fatalną sytuację w Polsce - jak najbardziej jest to najlepsza metoda porównawcza radzenia sobie z pandemią. Przeglądam
Kolejne państwa szykują do stopniowego odchodzenia od kwarantanny. Jaki sens ma likwidowanie obostrzeń w momencie gdy liczba zakażeń jest większa niż w momencie gdy były one wprowadzane? Nie ma to żadnego sensu, jest to nieformalne przyznanie się do tego, że zastosowana taktyka do walki z epidemią jest błędna. Wychodzi na to, że rację mieli ci, których większość (łącznie z wykopem) kilka tygodni temu nazywała idiotami.
Ogólnie nie ma dobrego wyjścia, moim zdaniem najlepsze z tych złych to zaakceptować, że 0,5-1% ludzi umrze na koronowirusa do czasu pojawienia się szczepionki i żyć dalej zachowując pewne środki ostrożności i izolacje ludzi z grup ryzyka.
Ja tak uważałem od samego początku. Zwłaszcza, że wraz z napływem danych wirus wydaje się mniej śmiertelny niż uważano. Najwyższe oszacowanie z jakim ostatnio się spotkałem to 0,66%, najniższe 0,12%.
Wiele osób tutaj próbuje szacować śmiertelność koronawirusa na podstawie notowanych zgonów i zarażeń. Krótka lekcja z historii najnowszej. 10 lat temu świat doświadczył epidemii wirusa H1N1 (lepiej znanego pod nazwą "świńska grypa). W skali globalnej odnotowano CFR (case fatality rate, stosunek odnotowanych zgonów do odnotowanych zarażeń) na poziomie 0,6%. Podobnie jak dziś w przypadku koronawirusa wyniki dla poszczególnych państw bardzo się różniły: od 0,1% do 5,1%. Ostatecznie IFR (infection fatality rate, rzeczywista
@kontrowersje: że niby stosunek zmarłych do zmarłych+wyleczonych? Dane dla Chin z 16 lutego: 328 zgonów, 304 wyleczonych: i wychodzi ponad 50%. To nie jest dobry wskaźnik. Aczkolwiek CFR oczywiście będzie rósł, zwłaszcza jak epidemia będzie zwalniać. Hiszpania i Włochy notują osoby zmarłe z koronawirusem a nie z powodu koronawirusa. No i obecnie testują już prawie tylko osoby zgłaszające się do szpitali. Dlatego u nich CFR będzie w------y w kosmos.
Dobra rada dla panikarzy od jednego z najbardziej znanych wirusologów:
Personally, I would say the best advice is to spend less time watching TV news which is sensational and not very good. Personally, I view this Covid outbreak as akin to a bad winter influenza epidemic. In this case we have had 8000 deaths this last year in the ‘at risk’ groups viz over 65% people with heart disease etc. I do
W ciągu roku to przy braku kwarantanny każdy zdążyłby się zarazić po 3 razy.
Sam sobie odpowiadasz na pytanie - przy założeniu że covid-19 ma śmiertelnosć wynoszącą 2% daję nam to 760 000 zmarłych w samej Polsce ...
nie chce mi się już kontynuować tej dyskusji, jesteś zabetonowany w tym myśleniu, średnia użyta w tamtym artykule w odniesieniu do różnych próbek statystycznych, w różnych okresach czasu bez podania szczegółowych
Estymacja liczby zakażeń w poszczególnych państwach. Jest zdecydowanie gorzej niż nam się wydaje: liczba zarażeń jest prawdopodobnie o dwa rzędy wyższa niż notowana. Jednocześnie jest zdecydowanie lepiej niż nam się wydaje: śmiertelność nowego koronawirusa jest ogromnie przeszacowana.
Moje przemyślenia jako matematyka na temat epidemii w Wuhan. Pierwszy przypadek zachorowania miał miejsce prawdopodobnie jeszcze w listopadzie: źródło Kwarantannę w Wuhan wprowadzono dopiero 23 stycznia. Mamy więc 65 dni swobodnego rozpowszechniania się wirusa. Przyjmijmy, że wzrost zakażeń wynosił średnio 30% dziennie (niewiele więcej niż w państwach, które powzięły środki zapobiegawcze). 1,3^65 i wychodzi 25,5 mln zakażonych! To jest prawie połowa populacji całej prowincji Hubei. Nie ma bata, liczba zachorowań musiała być
Było wiele znalezisk odnośnie wzrostu śmiertelności względem roku poprzedniego/ilości nadmiarowych zgonów aby pokazać fatalną sytuację w Polsce - jak najbardziej jest to najlepsza metoda porównawcza radzenia sobie z pandemią.
Przeglądam