Nie wiem juz sam co robic, odlozyc na wklad wlasny 200-300k co zajmie dwa lata i wziac kredyt i go nadpłacac, czy ładowac sie po same kule co jest mega głupim pomysłem. Rata za wynajem boli bo jednak chcialoby sie splacac juz cos swojego, z drugiej strony no boje sie wjechac od razu kto wie co sie wydarzy za pare lat yh
@karokrakow: Rata byłaby o tysiac zlotych wiecej niz obecnie, to jakies 35% zarobków, perspektywy wzrostu zarobków są, choc branza troszke staje sie niepewna
Czesc, jaką lokate byscie polecili? Odkładam pieniadze na dom, chce po prostu wplacac na konto i miec pewność, ze nie beda tracic na wartosci przez inflacje, tyle i az tyle. Jestem zielony w lokatach i tego typu sprawach wiec co byscie polecili?
o ile nie wydarzy sie czarny scenariusz, bo niestety sa jeden czy dwa edge casy ktore moga mnie przymusic do wydluzenia drogi krzyzowej o kilka przystankow, ktore jednak powinienem miec rozwiazane (bede wiedzial czy nastapily czy nie) w najblizszym czasie, uruchamiam procedure wychodzenia z krudowania z ekspektatywa uwolnienia sie od petli hindusow/ai/dokrecania sruby w imie wydajnosci w it w ciagu ~roku