Smarzowski powinien nakręcić film o reprezentacji Polski, gdzie głównym bohaterem byłby polski piłkarz światowej sławy, który z entuzjazmem przyjeżdża na zgrupowanie. Przez parę dni obserwowalibyśmy jego zakulisowe zmagania z niedomagającymi kolegami z drużyny dowodzonymi przez typowego zachlanego Janusza selekcjonera- w tej roli Marian Dziędziel.
W ostatniej scenie po meczu załamany tym, co zobaczył, bohater wylatuje z powrotem do cywilizowanego świata.
#mecz #reprezentacja
W ostatniej scenie po meczu załamany tym, co zobaczył, bohater wylatuje z powrotem do cywilizowanego świata.
#mecz #reprezentacja






























@Lipathor: a to tylko obraz polskiego konserwatyzmu