Mireczki, pamiętacie mój wpis z walentynkową laurką?
https://www.wykop.pl/wpis/38970873
W sumie nie spodziewałem się, że wejdzie w gorące i było mi z tego powodu bardzo miło. Kilka osób pytało czy mógłbym dla nich zrobić coś podobnego. Odezwał się do mnie też @robertx i podsunął pomysł by zrobić coś charytatywnie dla @Paula_walczy_z_SM Skonsultowałem sprawę z ojcem Pauliny @robertt1969 i po przyklepaniu maszyna ruszyła :)
Pomysł zrealizowałem dzisiaj, wybór wzoru był prosty i oczywisty - (
https://www.wykop.pl/wpis/38970873
W sumie nie spodziewałem się, że wejdzie w gorące i było mi z tego powodu bardzo miło. Kilka osób pytało czy mógłbym dla nich zrobić coś podobnego. Odezwał się do mnie też @robertx i podsunął pomysł by zrobić coś charytatywnie dla @Paula_walczy_z_SM Skonsultowałem sprawę z ojcem Pauliny @robertt1969 i po przyklepaniu maszyna ruszyła :)
Pomysł zrealizowałem dzisiaj, wybór wzoru był prosty i oczywisty - (































W 1945 roku, 2 lata później wbrew słowom okupantów wróciliśmy na swoje gospodarstwo, pare dni po powrocie babcia poszła sprawdzić czy jej siostra już wróciła z Niemiec, gdy siedliśmy nad lasem koło pola żyta, wyszła kotka,
1. Założyłem się z żoną na pierwszym dwutygodniowym urlopie że nasze 3 koty jak nas zobaczą po powrocie (teściowa przyjeżdżała je karmić dziennie) to nas zwyczajnie oleją, jak to koty. Jakie było moje zdziwienie gdy przez cały dzień nie opuszczały nas na krok, nawet do kibelka chciały za człowiekiem wejść. Zakład przegrałem, wiara w te puchate żołądki powróciła.
2. Za gówniaka wzięliśmy