581 010 + 309 = 581 319
Obejrzeć kopalnię w Bełchatowie oraz domknąć gminy opolskie.
Start o 5:20, jeszcze po ciemku lecę na Mokry Dwór, by z miasta wyjechać przez Łany. Dalej na Jelcz, Biskupice Oławskie i Namysłów, tam wjeżdżam na krajówkę. Drogi puste, spokojne, a w plecy wieje uczciwy wiatr, więc średnia poniżej 30 nie spada. Kombinacją DK42/45/43 dojeżdżam aż do Pajęczna, w międzyczasie odbijając raz po gminę. Tamże przerwa na
Obejrzeć kopalnię w Bełchatowie oraz domknąć gminy opolskie.
Start o 5:20, jeszcze po ciemku lecę na Mokry Dwór, by z miasta wyjechać przez Łany. Dalej na Jelcz, Biskupice Oławskie i Namysłów, tam wjeżdżam na krajówkę. Drogi puste, spokojne, a w plecy wieje uczciwy wiatr, więc średnia poniżej 30 nie spada. Kombinacją DK42/45/43 dojeżdżam aż do Pajęczna, w międzyczasie odbijając raz po gminę. Tamże przerwa na












Od dłuższego czasu miałem rozkminę, czy jechanie ultra ze startem popołudniu/wieczorem ma sens, w szczególności, czy są jakieś zalety jechania nocki na relatywnie świeżych nogach (tak po 100/200km). W ten weekend miałem okazję to sprawdzić, bowiem szanowny @metaxy zorganizował grupową jazdę dla Drożdżówkarzy z Krakowa do Warszawy. Jako, że startowali rano, wystarczyło jakoś przez noc do nich dotrzeć.
481 - po bacznych
źródło: comment_16297174145N8xTpOkYUzxu7243O5YLr.jpg
Pobierz