Zgadnijcie kto wrócił... ( ͡º ͜ʖ͡º)
A tak na poważnie to nigdzie mnie nie było, ciągle mam z tyłu głowy te rzesze mireczków, którzy plusują rządni wiedzy tego co się dzieje za zamkniętymi drzwiami Zespołów Ratownictwa Medycznego. Ostatnimi czasy dyżury były dosyć spokojne, jest mniej wyjazdów do covidów, większej ilości ludzi da się przemówić do rozsądku, że pogotowie nie jest im niezbędne do życia, mniej ludzi dzwoni, generalnie widać poprawę. Sporo moich dyżurów to były absolutnie pojedyncze wyjazdy, często do trywialnych zgłoszeń, więc szkoda było mi Was nimi męczyć. Ale wczoraj miałem odwróconą dobę, start we wtorek o 19 a koniec w środę o 19. Oba dyżury na zespole S z lekarzem.
Nocka:
Wyjazd 1, kod 2: Wypadek komunikacyjny. Potrącenie. Na miejscu zastany młody mężczyzna, policja, kierowca pojazdu. Pacjent potrącony w trakcie przechodzenia przez przejście dla pieszych. Przytomny, zorientowany co do miejsca i czasu, wydolny krążeniowo-oddechowo. Zgłasza bolesność kolana. Zaproszony do karetki. W badaniu ITLS tkliwość prawego kolana, żadnych obrażeń zewnętrznych. Badanie neurologiczne bez zmian, brak utraty przytomności, parametry w normie. Pozostawiony w miejscu zdarzenia, pouczony o możliwości kontaktu z ortopedą w razie problemów z kończyną.
Wyjazd 2, kod 2: Drgawki. W formatce dostaliśmy informację, że zgłaszający pod wpływem, nie rozłączył się a samo wezwanie jest prawdopodobnie próbą wymuszenia przyjazdu pogotowia. Na miejscu melina. Zastano faktycznie 3 osoby pod wpływem alkoholu, wszystkie przytomne, jedna nikt nie wie kto wzywał, plączą się w zeznaniach, nikomu nic nie jest, o---------i za bezpodstawne wezwanie karetki, pouczeni, że
A tak na poważnie to nigdzie mnie nie było, ciągle mam z tyłu głowy te rzesze mireczków, którzy plusują rządni wiedzy tego co się dzieje za zamkniętymi drzwiami Zespołów Ratownictwa Medycznego. Ostatnimi czasy dyżury były dosyć spokojne, jest mniej wyjazdów do covidów, większej ilości ludzi da się przemówić do rozsądku, że pogotowie nie jest im niezbędne do życia, mniej ludzi dzwoni, generalnie widać poprawę. Sporo moich dyżurów to były absolutnie pojedyncze wyjazdy, często do trywialnych zgłoszeń, więc szkoda było mi Was nimi męczyć. Ale wczoraj miałem odwróconą dobę, start we wtorek o 19 a koniec w środę o 19. Oba dyżury na zespole S z lekarzem.
Nocka:
Wyjazd 1, kod 2: Wypadek komunikacyjny. Potrącenie. Na miejscu zastany młody mężczyzna, policja, kierowca pojazdu. Pacjent potrącony w trakcie przechodzenia przez przejście dla pieszych. Przytomny, zorientowany co do miejsca i czasu, wydolny krążeniowo-oddechowo. Zgłasza bolesność kolana. Zaproszony do karetki. W badaniu ITLS tkliwość prawego kolana, żadnych obrażeń zewnętrznych. Badanie neurologiczne bez zmian, brak utraty przytomności, parametry w normie. Pozostawiony w miejscu zdarzenia, pouczony o możliwości kontaktu z ortopedą w razie problemów z kończyną.
Wyjazd 2, kod 2: Drgawki. W formatce dostaliśmy informację, że zgłaszający pod wpływem, nie rozłączył się a samo wezwanie jest prawdopodobnie próbą wymuszenia przyjazdu pogotowia. Na miejscu melina. Zastano faktycznie 3 osoby pod wpływem alkoholu, wszystkie przytomne, jedna nikt nie wie kto wzywał, plączą się w zeznaniach, nikomu nic nie jest, o---------i za bezpodstawne wezwanie karetki, pouczeni, że

























bite the bullet
Przykłady użycia: