#f1 Tak sobie uświadomiłem, że mam nieprzepracowaną traumę przez to, że Max wtedy wolał dokuczać Russellowi i oddał w głupi sposób majstra Landusiowi. Niby mnie to nie ruszało bo bolid był dopiero ok w drugiej części sezonu ale zabrakło tak niewiele, że zgodnie z tym co Sokół mówił liczy się każdy punkt i potem jednak analizuje się w głowie "CZEMU" a jak to czemu skrzętnie ukryłem i teraz ono przypomniało

RitmoXL
















