Mirki, moja różowa w weekend sprzątała gruntownie auto którym jeździłem po dziadkach (przegrała zakład, ale to temat na osoby wpis xD). Sprzątała tak dokładnie że sprzątła niebieską kartę inwalidy babci, tę do parkowania na miejscu dla inwalidów xd Prawdopodobnie wylądowała w piecu razem z innymi papierami ze schowka. Czy da się jeszcze wyrobić jakiś duplikat? Babcia nie żyje od 2 lat a nie uśmiecha mi się jeździć po parkingach żeby znaleźć jakieś
konto usunięte









