Mireczki dziś kolejny raz złapało mnie za serducho. Biedronka, bajzel jak zawsze, ja już przy kasie, a po koszyk podchodzi babcia z dwójką wnucząt na oko lvl5 (chłopiec) i lvl3 (dziewczynka). Młody od razu zauważył album z polskimi piłkarzami, oczy mu się zaświeciły i pyta babci, czy mu kupi ten album. Ona popatrzyła na niego ciepło i powiedziała:
Stał jeszcze chwilę, ale odłożył...
Długo się nie zastanawiałem, wrzuciłem album na taśmę, a bardzo sympatycznej pani przy kasie tylko pokazałem palcem komu ma dać "gratis" album i dość sporą stertę kart. Z jednej strony chciałem zobaczyć jego minę, ale z drugiej wolałem wyjść ze sklepu...
Mirki, dziękuje wam za wczorajszy wieczór oraz noc. Za słowa wsparcia, pomocy oraz tych, którzy twierdzili, że to bait. Prawda jest taka, że cała historia została zmyślona :D Nie spodziewałem się kompletnie takiej lawiny komentarzy, plusów oraz ludzi, którzy będą dalej nakręcać historię. Nie mogłem zostać na to obojętny i starałem się ciągnąć historię coraz dalej w miarę możliwości jak najbardziej logiczną, jednak jesteście taką społecznością, gdzie ciężko was wmanewrować jednak niektórzy
Oskarżenia kobiety, która twierdzi, że została zgwałcona przez teksańskiego policjanta po tym jak ją zaaresztował za jazdę w stanie nietrzeźwym, zupełnie nie pokrywają się z prawie dwugodzinnym materiałem wideo, który został opublikowany przez Departament Bezpieczeństwa Publicznego w Teksasie.
@pma: Gdzies czytalem, ze dzieki temu, ze jezdza sami mniej ryzykownie angazuja sie w akcje co rzutuje na mniejsza ilosc zgonow wsrod policjantow. Gdy jezdzili w parach to podejmowali wieksze ryzyko nie czekajac na wsparcie, a jezdzac pojedynczo nie podejmuja takowego ryzyka z troski o wlasne zdrowie i braku partnera, ktory wydawalo im sie - wystarczy do pokrycia plecow
Stał jeszcze chwilę, ale odłożył...
Długo się nie zastanawiałem, wrzuciłem album na taśmę, a bardzo sympatycznej pani przy kasie tylko pokazałem palcem komu ma dać "gratis" album i dość sporą stertę kart. Z jednej strony chciałem zobaczyć jego minę, ale z drugiej wolałem wyjść ze sklepu...