#rowerowykrakow @cree @44zw @regyam @metaxy jedzie w niedzielę (24 lipca) do Włoch, pojeździć #rower po Alpach. Stelvio, Motorilo, Gavia i okolice. Powrót tak, żeby być w kolejną niedzielę (31 lipca) w Krk. Mamy mieszkanie wynajęte na 6 osób, nas jest 4. Zostają dwa miejsca + jeszcze jedno jak ktoś chce przemęczyć się na materacu. Koszt w okolicach 500zł, choć my liczyliśmy to na nasz
@rocktail: Dokładnie taką samą traske sobie ułożyłem, ale musze jeszcze troche km zrobic zanim tam wjade, bo swoją przygode z szosą zaczełem od miesiaca. Jakieś wskazówki gdzie i co? A na elektrowni już byleś?
Fajna rundka po przełęczach w Górach Sowich plus mały detour po #zaliczgmine. Start z Pieszyc, co jest średnim pomysłem bo droga od razu idzie w górę i trzeba na Przełęcz Walimską wjechać bez rozgrzewki. Potem zjazd, trochę bruku i od razu do Jugowa sprawdzić nowy asfalt na kolejnej przełęczy. Zostało trochę kraterów, ale połowa odcinka już nadaje się do jazdy. Zjazdu nadal nie polecam, ale
Pytanie do znawców tematu. W czym jazda na czas jest tak trudną sztuką dla dobrych kolarzy. Mam na myśli tutaj klasyczny, ok 30-40 km odcinek po płaskim. Sprinterów nie biorę pod uwagę, to raczej oczywiste, bardziej mnie interesują górale. Długi, powiedzmy półgodzinny podjazd można chyba porównać do półgodzinnego wysiłku po prostej (oczywiście z inną prędkością). Kolarzy kompletnychh dobrze jeżdżących po górach i jednocześnie dających sobie rade w czasówka można policzyć na palcach
@oleum: Pod górę działają jednak trochę inne siły, walczysz głównie z grawitacją a tu kluczem jest stosunek generowanej mocy do masy ciała. Dlatego kolarz o mniejszej mocy podjeżdza pod ściankę szybciej niż cięższy kolarz, generujący więcej mocy ale o gorszym stosunku W/kg. Taki styl jazdy (sporo wolniejsza od TT) preferuje ludzi z bardziej rozwiniętymi włóknami mięsniowymi typu slow-twitch.
Na czasówkach (płaskich) większe znaczenie ma po prostu moc. I fast-twitch.
@oleum: Opór to opór ale inaczej go "zwalczasz". Pod górę problemem są kilogramy, a na płaskim jakieś tam ratio twojej sylwetki i współczynnika oporu powietrza. W TT generalnie wszyscy są podobnie aerodynamiczni (podobnie to nie tak samo i ma to odzwierciedlenie w wynikach, wliczam w to zdolność koncentracji i utrzymania sylwetki), a wagowo już niekoniecznie. Żeby jeszcze bardziej skomplikować to moc na płaskim można generować w różny sposób, jedni używają
Piątkowy rowerowy spacer ze znajomą i dzisiejszy objazd trasy Bike Challenge. Wypadła mi niestety sobota z planów bo obudziłem się z kaszlem i bólem gardła. Całodniowa kuracja pomogła i dzisiaj wstałem jak nowo narodzony.
Pogoda dopisała, ciepło ale nie upalnie ~17C. Wiatr dość spory, ale to nie miał być spacerek i wyszedł fajny wysiłek. Rzutem na taśmę udało się uratować ten tydzień.
Pojechałem zobaczyć, po co wszyscy jeżdżą do Pożarzyska. Nic szczególnego, ot kilka hopek, ale w płaskiej okolicy każdy podjazd jest na wagę złota. Fajny widok na zalew. Miałem od razu wracać ale szkoda mi było dnia, więc uzupełniłem płyny na stacji benzynowej i odbiłem na Sobótkę.
Słońce, cały czas 30+. Poszły dwa litry płynów i muszę kupić nowy olejek.
Może jestem januszem, nie wiem. Ale powiedzcie mi jak to jest, że grają w piłkę całe życie i nie potrafią z wolnego w światło j-----j bramki strzelić? Więcej widzę niecelnych od celnych.
Ciepło czegoś. Miałem wyjechać o wschodzie słońca - niestety musiałem zmienić plany. Fajna rundka po Wzgórzach Trzebnickich, zaliczona Prababka. Na drogach sporo kolarzy, ale większość już wracała.
Dystans w sumie krótki ale mimo to się wyjechałem. Garmin pokazał rekordowy recovery time. Pierwszy raz w tym roku zeszły dwa bidony na mniej niż 100km.
W tym tygodniu to już 363km!
#rowerowyrownik #ruszwroclaw
Wpis dodany za pomocą tego skryptu