Muzykowanie w starożytnym Rzymie
W kręgach arystokracji rzymskiej muzyka uważana była za rozrywkę dość pospolitą, jednak wśród zwykłych ludzi muzykowanie, śpiew i taniec były popularnymi sposobami spędzania czasu. Muzyki można było posłuchać w teatrze i na uczcie. Towarzyszyła obrzędom religijnym i uroczystościom publicznym, nawet walkom gladiatorów.
Wiele instrumentów, na których grywano w Rzymie, wywodziło się z Grecji, na przykład lira. Popularnością cieszyły się instrumenty dęte - od piszczałek z trzciny po róg z brązu.
W kręgach arystokracji rzymskiej muzyka uważana była za rozrywkę dość pospolitą, jednak wśród zwykłych ludzi muzykowanie, śpiew i taniec były popularnymi sposobami spędzania czasu. Muzyki można było posłuchać w teatrze i na uczcie. Towarzyszyła obrzędom religijnym i uroczystościom publicznym, nawet walkom gladiatorów.
Wiele instrumentów, na których grywano w Rzymie, wywodziło się z Grecji, na przykład lira. Popularnością cieszyły się instrumenty dęte - od piszczałek z trzciny po róg z brązu.













Gdy Maximus w „Gladiatorze” wypowiada swoje pełne imię, brzmi to jak deklaracja władzy nad życiem, ale w samym środku tej kwestii siedzi detal, który jest bardziej rzymski niż cała filmowa zbroja: „Decimus”. To nie jest ozdobnik scenarzystów ani przypadkowy łaciński dźwięk. To realny trop, bo w starożytnym Rzymie część imion męskich była dosłownie liczebnikami porządkowymi i znaczyła dokładnie to, co sugeruje ucho:
źródło: Artystyczna wizja rzymskiego gladiatora inspirowana motywem z filmu
Pobierz@SwobodnyDzordz @GODLOORD @kolejne_juz_konto @Mr_WR @Pandzior @kapitan_jaszczur @artur-szarak @PanZbigniew