Napiszę wam anegdotkę, którą lubię opowiadać nowym znajomym gdy chce opowiedzieć coś zabawnego. Byłam wtedy na 1 semestrze studiów, sam początek semestru. Miałam pierwsze ćwiczenia z takim typem, u którego nie można sie spóźniać, bo strasznie się czepia. Oczywiście ja o tym nie wiedziałam, bo nie miałam wtedy jeszcze znajomych wśród starszych roczników. Weszłam do sali może minutę przed zajęciami gdy wszyscy już siedzieli, a on coś opowiadał. Gdy mnie zobaczył to przerwał i
Muszę mieć wygląd desperatki, skoro ktoś stwierdza, że może tak ze mną rozmawiać.
Albo ziomek ma naprawdę dużo par i zawsze się jakaś desperatka znajdzie.
Jakby kto pytal, to nigdy nie byłam na żadnej randce, po prostu raz na jakiś czas wchodzę, żeby poprzesuwać. Jak zapomniana gra do zabijania czasu. Nie piszę z nikim, nie umawiam się, po prostu sobie tam wiszę, nie wiem dlaczego.
#anonimowemirkowyznania Hej, gdzie można znalesc różowego, który coś sobą reprezentuje? Na tinder to jak szukanie igly w stogu siana, większość bez pasji czy hobby. Jedyne co potrafią to oglądać netflixa, podróżować palcem po globusie i popuszczać szpare. Pewnie padnie propozycja, żeby szukać na wykopie, ale... Nie chce generalizować, lecz duża grupa różowych pisze wiadomości, jakby miały autyzm, nie wspominając o kolekcji zaburzeń psychicznych, które musisz zaakceptować. To wygląda jak jakieś wywody flustrata,
@Dracooo: I tak i nie, dało się znaleźć normalne dziewczyny, spotkałem się z trzema ale po prostu po spotkaniach albo ja albo one nie były zainteresowane, ale 95% to tylko atencjuszki ¯\_(ツ)_/¯
źródło: comment_1594098362zjNcyHnAVt8gZXH7l2UNGH.jpg
Pobierz