Scarlett Johansson: Jak wygląda sytuacja kobiet które muszą się wzajemnie wspierać w obliczu systemowej opresji jakiej doświadczają od setek lat xD jpd...
znała go tylko ze zdjęć, trochę dziwiły zwroty chińskie i niemieckie w tekstach, ale mówił jej jaka jest piękna, chciał założyć rodzinę, wziąć ślub. Opowiadał o swoich inwestycjach w nieruchomości i winnice. Pani przelała mu oszczędności swojego życia.
Podstawowe błędy w projektowaniu i podawaniu szczepionek wymagałyby ich natychmiastowego zawieszenia i wycofania z rynku.
Te przeciwko Covidowi to nowo opracowane szczepionki, tak bardzo, że ktoś wątpi w sam fakt, że można je zdefiniować jako takie, na pewno mamy do czynienia z czymś nowym, co do którego ostateczny osąd można wydać tylko z czasem. Ale jest coś, co można już powiedzieć o projektowaniu samych szczepionek w odniesieniu do wyboru antygenu i czasu podania, faz, w których popełniono poważne błędy, które można już zidentyfikować, pozostawiając tylko do ustalenia co będzie ostatecznie, faktycznym zakresem następstw. Zobaczmy poniżej, jakie są popełnione błędy.
#anonimowemirkowyznania Mirki taka sytuacja - umówiłem się na piątek z kumplami na p--o, pierwszy raz od jakiegoś roku wyszedłem gdzieś z domu bo mamy z żoną 5-io miesięczne dziecko. Wszystko z nią wcześniej ustaliłem i nie miała z tym żadnego problemu. Wyszedłem z domu o 18 i wróciłem po 23 o własnych siłach, chociaż nie powiem byłem mocno wstawiony o czym poinformowałem ją przez mesendzera. Nie dość, że nie chciała otworzyć mi drzwi, to gdy już to zrobiła dostałem na przywitanie pięścią w ryj (co odczuwam do teraz) i awantura na cały blok razem z wytykaniem jakim nie jestem debilem i że jak się mogłem doprowadzić do takiego stanu mając dziecko. Uważacie, że jej reakcja była na miejscu? Dodam, że na codzień prawie w ogóle nie pije i jak jestem w domu po pracy to pomagam jej z czym tylko mogę przy dziecku.
Doszedłem do wniosku, że kobieta z którą jestem była dla mnie taka miła, potulna i kochająca tylko po to, żeby jak najszybciej wziąć ze mną ślub. Po czym to poznałem? Bo już gdy rok temu zaklepaliśmy termin ślubu to zaczęło się psuć między nami. Nagle już nie była taka chętna na s--s, robiła jakieś inby, strzelała fochy o nic. Czym bliżej ślubu tym bardziej wychodził na jaw jej charakter. Myślałem, że to tylko taki krótki epizod, a potem wszystko wróci do normy, ale co się zaczęło o---------ć przy organizowaniu wesela przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wszystko, ale to kur wszystko musiało być po jej myśli. Kapela jej, fotograf jej, oprawa ślubna jej. Oliwy do ognia dolała jak mnie zapytała czy zepniemy się finansowo jeśli kupi sukienkę za 8000zł, bo jej się spodobała XD
Nie przyznam sie,ze mialam romans z mlodszym od niego kolega z pracy,ze zawsze podobały mi sie kobiety,ze ogladam ostre p---o z wiazaniem i biciem I ze celowo zaliczylam wpadke by sie ze mna ochajtal
Ze mialam przygode z kolega jego ojca,ze codziennie wypijam setke lub p--o,ze nie znosze jak jest w domu,ze odkladam kase o ktorej on nie wie,mam 10 tys. w skarpecie :-)
Że żadne z 2 dzieci nie jest jego, a pierwze dziecko było powodem naszego ślubu. Że regularnie go zdradzam i mialam ponad 70 partnerów. Że częśc jego kasy zabieram na moje konto o którym on nie ma pojęcia i mam tam już dużą sumkę odłożoną. I że za jakieś 2 lata planuje sie z nim rozwieźć aby płacił na nas alimenty.
#anonimowemirkowyznania Zniszczyłem życie mojemu dziecku. Zostałem ojcem w wieku 22 lat, moja była miała wtedy 17. Wpadka, obydwoje nie byliśmy przygotowani na założenie rodziny. Z perspektywy czasu, wiem że nie nadaję się do dzieci i nie chcę ich mieć. Na szczęście moja obecna żona podziela mój punkt widzenia.
Mój syn ma 16 lat, od początku zajmowali się nim głównie rodzice mojej byłej. Później ona znalazła drugiego faceta, pobrali się i urodziła mu dwoje dzieci. Ja w tym czasie pracowałem za granicą, sporadycznie odwiedzałem małego, czasem zabierałem go na wakacje, żeby wykazać jakieś pozory zainteresowania dzieckiem, nie chciałem żeby odebrali mi prawa do niego. Ostatnio przyjechałem do Polski, mam tu dom i planuję zostać na stałe. Mój syn jest w tragicznym stanie, nie zjada pełnych posiłków, tnie się, miał próbę samobójczą, leżał na psychiatryku, jest płaczliwy, izoluje się od rówieśników. Widząc jego stan przypomina mi się jak traktowałem go w przeszłości, porzuciłem, widywałem z przymusu od niechcenia. Wstyd się przyznać, ale zdarzyło mi się go uderzyć jak był dzieckiem. Z matki strony też miał nieciekawie, była gdy ponownie wyszła za mąż przestała skupiać na nim uwagę, a jak urodziła kolejne dzieci, młody całkowicie spadł na boczny tor. Był jak sierota, matka żyła swoim życiem, ja swoim.
Był pogodnym dzieckiem, zawsze pamiętał o życzeniach na dzień ojca, choć ja nie zawsze pamiętałem o jego urodzinach. Dostawałem od niego laurki, wyrzuciłem to do kosza. Raz znalazł i było mu przykro. Odtracalem go, gdy chciał się bawić, kazałem siedzieć w pokoju, byle tylko mi nie przeszkadzał. Biłem bez powodu, bo mnie irytował swoją obecnością. Nie zliczę, ile razy go zawiodłem, obiecałem coś i nie dotrzymałem słowa. Jak zaczął dorastać, mówiłem wiele bolesnych rzeczy w kłótniach, czego żałuję. Nazywalem go moim błędem życiowym, wpadką, śmieciem. Pomimo tego on nadal mnie kocha. Ostatnio powiedział, że żyje, bo wie, że byłoby nam smutno, gdyby coś sobie zrobił. Ma problem z apetytem, potrafi ukrywać jedzenie, które niby zjadł, żebym się nie martwił. Jest bardzo pomocny i uczynny. Był wolontariuszem w czasie pandemii, robił zakupy starszym i schorowanym osobom. Nie pali, nie pije, nie bierze narkotyków, dobrze się uczy. Nawalilem, ale chciałbym, żeby skończył studia, znalazł dobrą pracę, dziewczynę.
Reportaż, o dzieciach zabieranym po rozwodzie siłą do matki, do której iść nie chcą. O krzyku i traumie, niesprawiedliwości w polskich sądach. Dobro dziecka? A może dobro matki?
Jako, że sama znalazłam tutaj miłość i zeswatalam z wykopkiem jedną ze swoich przyjaciółek to szukam kolejnego ogarniętego Mirka - tym razem kandydatka z #andrychow + #bielskobiala #krakow przyjaciółka mojej przyjaciółki
Justyna, wiek 28, Andrychów - atrakcyjna, szczupła, 160cm wzrostu 52kg, blondynka z niebieskimi oczami. Ciepła, ułożona, samodzielna (prawo jazdy, samochód, niezależna finansowo) - mieszka sama z 5 letnim synem (ojciec dziecka zmarł) . W wolnym czasie lubi spacerować, uprawiać sport, gotowac. Szuka spokojnego mężczyzny bez nałogów (p-------y jej nie przeszkadzają). Sama pije jedynie okazyjnie. Wymarzona randka: piknik, spacer, wspólne oglądanie filmów wieczorem.