W ostatnich odcinkach TD całkiem sporo się dzieje, ale wszystko jest opakowane w taki sposób, że widz przechodzi obojętnie obok akcji. Pseudofilozoficzne wynurzenia Rusta przy piwie z pierwszego sezonu były dużo większą dawką emocji, niż kluczowe sceny z udziałem Velcoro, Bezzerides czy Woodrugh.
#truedetective
#truedetective









A serio to są np. w Castoramie. Pozdro