Szczęśliwe mamusie właśnie są z wózkami na spacerach, bo zrobiła się ładna pogoda. Są zadowolone i spełnione. Co w tym czasie robi DzikaMrowka? Wychodzi z kołchozu i wlecze się do domu, żeby celebrować swoją niekobiecość, uczyć się programowania, pograć w simsy, wyliczać, że zostało jej nieco ponad 1,5 roku na znalezienie męża, bo inaczej jej szanse na szczęśliwą rodzinę bezpowrotnie miną (nikt nie będzie chciał kobiety lvl 25, żeby zakładać z nią
Może jakbyśmy lepiej opłacali nauczycieli, w szkołach pracowaliby lepsi specjaliści, a ostatecznie nie musielibyśmy czytać takich wysrywów jak ten Wiktora i OPa...
Ale to najpierw musieliby się nauczyc i czytać ze zrozumieniem, i myśleć.
nie da się znaleźć znajomych mając więcej niz 24 lata CHANGE MY MIND
jeśli nie znalazłeś sobie kolegów i koleżanek w szkole lub ewentualnie na studiach to zdechniesz w samotności #takaprawda
ilekroć kogoś poznaję to ta osoba ma juz swoją grupkę znajomych ze szkoły albo studiów i ta grupka jest zamknięta a ja k---a jestem sam... Juz nie wiem co robić i gdzie kogoś poznać a nawet jak juz poznam
Mam 30 lat i poznaje kogos cały czas. Obecnie moi najbliżsi znajomi to ludzie, których poznałem rok/dwa lata temu.
Jak da się Ciebie polubić i robisz różne rzeczy, to ludzie sami się trafiają. W pracy, na szkoleniach, w kolejce długiej. Cześć z nich okaże się nieciekawa dla Ciebie, ale z częścią chętnie pojdziesz na p--o. Tak to się kręci.
Zmieniłbym to na „jak jesteś od urodzenia aspołeczny, to z czasem coraz trudniej
Jak się ma tyle lat, to nie za bardzo można narzekać na s----------e życia. Może być zle, ale jednak prawie nikt na świecie w wieku 20 czy 25 lat nie ma ogarniętego życia.
Po skończeniu lekcji przeszedłem się do dyrekcji, ale oczywiście tak jak można było się tego spodziewać, zlali mnie ciepłym moczem. I powiedzieli że skoro uwagę dostałem, to najwidoczniej na nią zasługiwałem... I od razu powiem. Nie, nie mam zamiaru pisać do kuratorium, no bo nie przesadzajmy xD
Cała akcja rozejdzie się po kościach w niecały miesiąc, a takie pisemko dodałoby mnie na czarną listę nauczycieli, a to ostatnia rzecz
Ciąg dalszy sytuacji ze zbiórką pieniądzy na gówniaki koleżanek z klasy.
Wczoraj był ostatni dzień zbiórki, oczywiście tak jak mówiłem, nie dorzuciłem się. Osobie zbierającej od razu dupsko trzasło że aż się przestraszyłem, wybuchła na mnie z krzykiem i pretensjami ”jak ty możesz być taki samolubny”
Z jednej strony dziwie się, ze nie chciałeś się dorzucić (zanim się zrobiła aferka), ale tez: wow, to jakaś szkoła specjalno-eksperymentalna? Twoja wychowawczyni ma 12 lat?
Pamiętacie jak tydzień temu pisałem o koleżankach z klasy które są w ciąży, i chciały aby cała klasa złożyła się na rzeczy dla gowniaków? To tak w skrócie.
Dzisiaj się dowiaduje że zbiórkę robi ktoś inny, ale najzabawniejsze jest to że tym którym ta składka nie odpowiada, zaczyna się grozić wychowawczynią xDD
Czekam na ten ból d--y i niewygodne pytania na GW, ”dla czego nie chcesz się złożyć na dziecko, to jest twoja
Ten wątek to pokazuje jedynie jakieś skrajne nieprzystosowanie udzielających się tutaj do życia w społeczeństwie. Laska zalicza wpadkę, będzie miała dziecko, to na pewno nie jest najwspanialszy moment w jakim mogło się to jej przydarzyć. Jej koleżanka czy tam znajomi z klasy chcą jej kupić prezent, wykonać zwykły, miły gest, w społeczności w jakiej się spędza mnóstwo czasu. Wykopek z mózgiem wypranym przez tagi przegryw i p0lka jednak robi wielka inbe, bo
@enslavedeagle: wiem. Trochę ciężko powiedzieć jaka ta historia miała być na początku zarzutki, bo za dużo zmiennych, ale zakładając taka w miarę prawdopodobna historie to i tak myśle, ze empatia jest dobrym rozwiązaniem. Zgadzam się ze takie groźby są głupie i śmieszne, a prędzej za takie szantaże to OP mógłby donieść, a nie jakieś składkowe organiztorki, ale... Generalnie człowiek jest takim stadnym stworzeniem i w
Murki, takie pytanko z czystej ciekawości - czym interesują się Wasi rodzice i jakie mają hobby? Jest w ogóle coś, co jest ich pasją i naprawdę się na tym znają?
Mój tata (56l.) żyje podróżami i chodzeniem po górach. Na codzień w Polsce, ale tez jeździ przynajmniej raz w roku na jakiś dłuższy wypad, najczęściej na wschód, bo pasuje mu ze mówią po rosyjsku. W wolnych chwilach planuje nowe wypady i czyta chyba wszystkie gazety podróżnicze dostępne w pl. Moja mama (53l.) to głównie lubi czytać, non stop z książka. Jako ze ma luźniejszy zawód to tez dosyć często jeździ pozwiedzać, ale
Czy tylko ja uwazam ze ludzie ktorzy na gownostanowiska oczekuja czegos wiecej niz CV to #januszebiznesu ?
No k---a. List motywacyjny na kelnera czy pracownika produkcji lub magazyniera xD Takie ogloszenia od razu mijam bo na dzien dobry typ marnuje moj czas a nawet widelek wynagrodzenia nie poda.
Poważne firmy już dawno odchodzą od listów motywacyjnych, nawet na dużo lepsze stanowiska niż produkcyjne. Co to w ogóle niby za selekcja, jak to hurtowo pisze się jakieś farmazony tam? Rozmowa przez telefon jako pierwszy etap rekrutacji jest 100x efektywniejsza, a na dodatek kandydat tez ma szanse o coś dopytac.
Czy ktoś mógłby podsunąć pomysł na #wakacje dla dwóch #rozowepaski - miejsce ciepłe, ale nie tak, że od godz. 12 do 17 umrzesz, dużo zwiedzania, ale też opcja plażingu z dwa dni? #podroze Najlepiej Europa, Chorwacja odpada ( ͡°͜ʖ͡°)
Zależy jaki budżet, ale jak nie ogranicza za bardzo, to Sardynia zdecydowanie. Jedno z najwspanialszych miejsc w Europie. Piękne plaże, można pozwiedzać, dobrze zjesc.
@ShpxLbh: są miliony takich ludzi. Pracuje teraz w zakladzie, gdzie na swieta kazdy dostaje pare ksiazek z podobnymi rzeczami, a na chodnikach wypisane sa takie cytaty. Potem ludzie przerzucaja sie takimi frazesami przy kazdej mozliwej okazji i na kazdym spotkaniu. I to tak serio. Ludzie sa bardzo dziwni.
...