@patol_pl: ooo 11 miesięcy temu, myślałem, że ponad rok, no jakoś trwałem ale od 3 czy 4 dni tak boli, ze to już chyba koniec W sumie to nie ma co żałować, matka chyba z tydzień pijana codziennie niby spokojna w miarę ale i tak nie do wytrzymania ciągle na nią patrzeć szczególnie, że mamy tylko jeden pokój i nie ma gdzie uciec
#anonimowemirkowyznania Szybkie pytanie. Zakładamy, że jeden z domowników ma nerwicę lękową i często (subiektywnie) odczuwa różne dolegliwości - bóle w klatce, duszności, zawroty głowy itp. Po milionie badań zawsze wychodzi, że domownik jest zdrowy jak ryba.
Jak domowym sposobem szybko wykluczyć, że jakiś ból to na pewno nie zawał serca itp? Czy wystarczy np. pomiar saturacji zwykłym pulsoksymetrem za 150 zł albo np. pomiar ciśnienia domowym, automatycznym ciśnieniomierzem?
@patol_pl: Na koniec dwie rzeczy. Nigdy w życiu nie dostałem balona wypełnione helem tj. latającego. W ogóle rzadko kiedy były u nas balony, ale taki latający był za drogi i wg. starych był głupotą, fajnie się czułem na festynach i tym podobnych imprezach, dzieciarnia z balonikami a ja z mamusią za rączkę lol. No i coś , co przypomniałem sobie całkiem niedawno. Wiecie, czego usilnie szukałem w sklepach z zabawkami?
Powiedzcie mi, kto jest nienormalny. Razem z rodziną mieszkamy w jednopokojowej klitce. Od ponad 10 lat roztaczana jest przed nami mityczna wizja kupna/ zamiany mieszkania na większe. Dodam jeszcze, że kiedyś mieliśmy większe mieszkanie i było w nim w miarę, z tym, że nigdy nie zostało ono doprowadzone do porządku (np. 1/3 łazienki nie była dostępna), nie zostały zmienione meble (wciąż mamy te same gdzieś 30 letnie i zupełnie nieodpowiednie do potrzeb) bo
@bartek8: level wysoki ale trzeba by od niego odjąć lata spędzone w patologii na uciekaniu przed pobiciem itp. itd. @bartez_94: spoko, podaj tylko adres i już jadę :) Nie do zrobienia, bo moje jedyne pieniądze to to mieszkanie, nie mam pracy ani żadnych dochodów i to się raczej prędko nie zmieni bo ze zdrowiem źle
Zapomniałem jeszcze dodać, że kilka lat temu mogliśmy kupić za gotówkę mieszkanie (w
@bartez_94: to jest swego rodzaju pętla, bo aby móc jakoś wrócić do pracy to bym potrzebował lepszych warunków mieszkaniowych m.in. żeby mieć gdzie się rozłożyć ze wszystkim itd.
@bartek8: nie, bo byłem sterroryzowany wiele lat temu, żeby wszystko trzymać w tajemnicy (powiedzmy, że ktoś mi groził, że uderzy w mój czuły punkt) więc jakbym teraz wszystko wyjawił to bym wyszedł na kompletnego głupka, zresztą rodzina się nami raczej nie interesuje, chyba, że czegoś potrzebują xD
Kontynuacja wpisu z Mikrobloga. Właścicielka psa udaje, że nie widzi, że jej pies robi kupę. Na zwrócenie uwagi kłamie w żywe oczy, nie chce wziąć ode mnie torebki do sprzątania. Dzwonię na policję, do "akcji" włącza się dziadek i mama właścicielki.
@Neaopoliti: po tym można poznać Polaka wszyscy którzy piszą, że taka kupa to nie problem niech sobie przypomną jak w takie coś wdepnęli i jak się po tym czuli cholerna trauma w ogóle strach chodzić po trawnikach
To są pozytywni ludzie! On - prawnik i lider kapeli Hasiok... zakochał się bez pamięci! Maja niestety choruje na stwardnienie rozsiane. Zrozumieli, że życie im ucieka... i zapadła decyzja, rzucamy co się da, jedziemy poznawać świat. Wyprzedali wszystko i ruszyli stara Skoda Oktawią z Chorzowa...
Ogólnie już nie daję rady, od rana do wieczora tylko tvn24 i tak już od kilku lat, nie słychać własnych myśli, nie można rozmawiać, ogólnie brak perspektyw a ja nawet nie mam siły głodować a na inne rozwiązania brakuje odwagi ehhh #patolpl