Mirki. Ale lipa. Wstawie parę przedmiotów na sprzedaż przez allegro. Jeden dziś sprzedałem. Ale jest jedno ale. Kupujący zapłacił przez Payu. Ja to konto założyłem na dane członka rodziny.
@Kurajmo: Nie ma problemu. Obecnie generalnie nie są weryfikowane dane odbiorcy przelewu. Nawet jeśli wyślesz przelew w polu Imię i nazwisko wpisując "Jaś Fasola" to kasa i tak dojdzie.
Jak ja kocham mirko! Jeżeli napiszecie w moim wpisie to telefon wibruje, a to wygląda jakbym dostał smsa, a teraz siedzę ze znajomymi. Zróbcie tak aby koledzy myśleli ze taj dużo osób do mnie pisze *lenny face*
Siema #niebieskiepaski . Ociekam testosteronem, właśnie skończyłem prawdziwie męską pracę - lepienie w glinie 1,5cm ludzików. A wy co, stulejarze? Dalej siedzicie w motoryzacji, militariach czy tam różowychpaskach? Nawet mi was nie żal.
@n1troo: Do Linucha miałem kilka podejść (SUSE, Mandriva, Ubuntu). Jakoś ciągle się zrażałem. Gdzieś rok temu znajomy nerd mi polecił Minta - i tak już na nim siedzę z rok. Bardzo stabilna, prosta i przyjemna dystrybucja dla początkującego.
No, ale drukarki Samsunga nadal nie jestem w stanie skonfigurować :F Do niektórych gier i pracy wymagającej drukowania przełączam się więc na Windę.
Dlaczego należy wybierać polskich dostawców, kim są pracownicy dla firmy oraz z jakimi przeciwnościami zmaga się polska firma opowiada Jakub Jazdon, prezes firmy Onix.
Ostatnio wkręciłem się w Carcassonne. Jako że tej gry nie mam w swojej kolekcji i niedługo będzie okazja do grania - to ją po prostu zrobiłem. Wyszło lepiej, niż oryginał - w mojej wersji drogi się uśmiechają. Chwila roboty, masa frajdy :D Jeszcze tylko kupić plakatówki i ładnie pomalować.
@Czarny_Klakier: Gdzie tam piractwo. Według Ciebie nagranie coveru jakiejś piosenki i niekomercyjne puszczenie go grupce znajomych też jest piractwem? :F
@Niedzwiedz87: Tu też chodzi o samą frajdę z robienia. Zresztą, sama gra jest przyjemniejsza na samoróbce niż na grze z fabryki.
@jigsaw96: Projekt jeszcze nie jest skończony, chociaż już się da grać. Łąki i miasta będą malowane - kartoniki z fakturą nadaną przez plakatówki będą wyglądać dużo bardziej klimatycznie, niż drukowane.
Czy nadszedł już czas, by przywrócić wartość prawdziwych spotkań, rozmów, relacji międzyludzkich, więzów sąsiedzkich, realnych aktywności w lokalnych społecznościach...
Artykuł przesiąknięty reklamą i przesadnym entuzjazmem. Taki serwis nie zaktywizuje tych, którym się po prostu nie chce ruszyć (czyli zdecydowanej większość społeczeństwa). Inwazji offlinerów nie ma się więc co spodziewać :F
No, ale idea zdecydowanie dobra. Sam po zmianie miejsca zamieszkania miałem problem z tym, by gdzieś z kimś po prostu wyjść.
Wstawie parę przedmiotów na sprzedaż przez allegro.
Jeden dziś sprzedałem.
Ale jest jedno ale.
Kupujący zapłacił przez Payu.
Ja to konto założyłem na dane członka rodziny.