wyprowadzenie piłki nie istnieje, bo wszyscy wyglądają jakby się jej bali, jakby otrzymanie podania to najgorsze co mogłoby ich spotkać. Stoją tylko w miejscu i się gapią.
Najdrobniejszy pressing kończy się zawsze wycofaniem, lagą i nieuchronną stratą. Nieliczne akcje to efekt szczęścia i indywidualnych akcji coraz bardziej sfrustrowanych zawodników z przodu jak Zielu czy Lewy, bo nikt poza nimi nie rusza w stronę bramki.
W obronie natomiast cofamy się tak głęboko, że przeciwnicy










#mecz