To co się zobaczy się już nie odzobaczy, niestety w b. smutnym kontekście. Jechałem do swojego rodzinnego miasta i byłem świadkiem wypadku, a raczej smutków po tymże wypadku. Dwa auta porozwalane w p------c, jeden wygląda jak zwinięta harmonijka, drugi to metalowa kulka.
I tu scena: Ojciec przytula jakieś zakrwawione wzłoki, wrzeszczy, krzyczy, nie daje sobie oderwać tego truchła. No dobra, b. smutny widok, pewnie trzyma swoje zmarłe dziecko.
Jak miałem 16 lat to myslalem by mieć 19, bo jesteś dorosły itd... Jak miałem 19 lat to myślałem, że mieć 25 to jesteś juz w pełni, a 30 to stary. Jak skonczylem 26 i urodził mi się syn to stwierdzilem, że dalej jestem młody, bo tak się czuje, po 30tce będę się martwił.
Dzisiaj koncze 30 lat i stwierdzam, ze fajnie było byc 17 latkiem bez kasy i obowiązków cale dnie
@ninakraviz: No właśnie chodzi o to żeby one zaczęły coś czuć to trzeba powoli zacząć ją dotykać, na początku niby przypadkiem ale coraz śmielej, a gdyby zaczęła coś podejrzewać to zawsze się wypierać ;), po dwóch spotkaniach powinno coś ruszyć ;).
Jechałem do swojego rodzinnego miasta i byłem świadkiem wypadku, a raczej smutków po tymże wypadku.
Dwa auta porozwalane w p------c, jeden wygląda jak zwinięta harmonijka, drugi to metalowa kulka.
I tu scena: Ojciec przytula jakieś zakrwawione wzłoki, wrzeszczy, krzyczy, nie daje sobie oderwać tego truchła. No dobra, b. smutny widok, pewnie trzyma swoje zmarłe dziecko.
A