#anonimowemirkowyznania Cześć Miraski, Mam fajne życie, nie mogę narzekać. Moj #rozowypasek to najwspanialsza istota jaka w zyciu spotkałem. Niestety ostatnio moj dzień składa sie z pójścia do pracy, powrotu do domu, zjedzenia czegoś i pójścia spac. Chciałbym wprowadzić jakies urozmaicenie, coś przy czym wspólnie możemy spędzić wieczorem czas. Robiąc coś razem, coś co nas pochłonie. Ileż można oglądać filmy na sile, czy leżeć przed telewizorem. Chciałbym coś dla mniej zrobić,
Kontynuacja wpisu o szynszyli zabranej z fermy (tego wpisu) Stefek nie potrafił jeść z pipetki, teraz już idzie mu dużo lepiej, dokarmiam go co godzinkę lub dwie. Wstawiam mu szklankę z ciepłą wodą, żeby miał się czym dogrzewać, działa bo ciągle śpi wtulony w szklankę ;) Jest już nieco żwawszy, więcej się przemieszcza, chodzeniem ciężko to nazwać bo jest małą sierotą i często zdarza mu się przewracać, ma niedowład w jednej tylnej
Kto nie wie o co chodzi niech przeczyta 2 poprzednie moje wpisy. A więc tak. Minęła noc, noc dla mnie ciężka bo musiałam się wielokrotnie budzić, aby Stefka karmić (wstać w ciągu ciemnej nocy, podgrzać jego jedzonko, nakarmić, wymasować brzuszek, podetrzeć tyłek, po to aby za 2h znowu się obudzić i robić to samo. Noc też ciężka dla Stefcia, bo pierwsza noc bez mamy. Myślałam kładąc się spać, że ta noc będzie
@monox12 to normalne w kazdym nocnym ;) jeszcze czasem dodatkowo trafia się taki, któremu wodeczka sie nie przyjęła, ale zapomina wysiąść i rzyga w autobusie
@dyslexia: z tego co ja sie dokształcam to powinno sie grać zawsze żetonami. nie myślec o tym ile mogą Ci one dać tylko podjąć jak najlepszą decyzję, w każdej sytuacji
@dyslexia: On się dostał z satelity za bodaj 30 dolarów, poza tym mieszka w UK. Także dla niego niewielki wydatek i dosyć szybko zaczął tylko na plus wychodzić. Wymarzona sytuacja - wkupić się prawie za darmo w turniej i później grać na luzie ze świadomością, że od dawna już jest polskim milionerem, a może tylko zyskać na dalszej grze choć nie
@sheenpu: Nie zgodzę się do końca. Związki licealne mają to do siebie, że wiele z nich nie wytrzymuje testu jakim jest pójście na studia. Związane z tym nowe towarzystwa, czasami miasto, ludzie, wszystko. Wiele związków moich znajomych właśnie padło niedługo po pójściu na studia, a z licealnych znam dokładnie jeden związek. I wiesz co jest zabawne? Słyszeć potem od takiego gościa, że czasami żałuje, że mógł nie doświadczyć tak dużo
@sheenpu: @splndid: To nie chodzi o same studia, ani miasto, ani innych. To po prostu w człowieku włącza się myślenie - jestem młody(a), tyle rzeczy do przeżycia, nie chcę się dusić w takim związku. Dodatkowo, po latach problemem jest myślenie "a co jeśli to był błąd? Można było sobie inaczej życie ułożyć", a wtedy większa szansa na popełnienie jakiegoś głupstwa.
źródło: comment_fPkLvIwQZcl56SuMOTsYZExc09rNgeZw.jpg
Pobierz