Za 5 godzin wybije 90 dni. Chętnie odpowiem na ewentualne pytania.
Od siebie powiem tylko, że nie jestem z siebie dumny, ani nie uważam tego za jakiś mój sukces. Przez całe 90 dni z niczym nie walczyłem, dzień za dniem przychodził sam z siebie. Wcześniej, przez rok czy dwa, nie mogłem wytrzymać nawet 5 dni, bo rzucało mną na wszystkie strony, budziło w środku nocy, odbierało zmysły. Ale
@wns16: @sandman97: mój ostatni streak zakonczyl sie po 64 dniach, też myślałem ze juz wygralem, ze jest kontrola. Ale nagle z dnia na dzień tak przycisnęło, ze odpadłem. Trzymajcie sie tam.