Już 150 dni (⌐͡■͜ʖ͡■) Miałem tylko jeden taki kryzys, po 3 miejscach, że nie mogłem przestać o tym myśleć, trwało to jakieś max 5 dni i wtedy 2 razy spojrzałem na kilka zdjęć wiecie jakich, ale do niczego nie doszło bo się powstrzymałem. Na szczęście mi się udało, a ja głupi wtedy miałem myśli, że może już skończyć z tym i sprawić sobie przyjemność,
@ZabojczyNawyk: przede wszystkim spokój. Kiedyś myślałem ,że nierobienie tego, będzie dla mnie nie wykonalne. Teraz, bez tej czynności i bez tych wszystkich myśli, o wiele lepiej mi się żyje. Jest spokojniej i przyjemniej. Nie zaprzątam sobie tym głowy i w końcu nie czuję się jak jakieś dzikie zwierzę. To jest ulga, w końcu się wyrwałem z nałogu. Funkcjonuje tak jak przed okresem dojrzewania, jakby ta czynność i cała ta sfera
A wrzucanie do jednego wora walenia konia i gierek (gdzie te drugie, pomijając już nawet obiektywnie stwierdzony pozytywny wpływ na mózg, są rozrywką zwyczajnie głębszą, no chyba, że dla ciebie gierki to jakieś bezmózgie F2P albo MMO) to już w ogóle bzdura roku.
Po pierwszych 3 tygodniach nofapa rewelacja. Lepiej się czułem i zacząłem mieć w końcu energię tak jak kiedyś. Niestety poległem, dwa ostanie dni bolały mnie jaja jakby ktoś w je kopnął. Ostatniego dnia nie mogłem zasnąć do 3 w nocy. Moim błędem było, że zacząłem przeglądać divy. A z takich stricte fizycznych to poprawił mi się zarost lepiej niż po #minoxidil. Zaczęły mi rosnąć po bokach gdzie zawsze miałem
@Donald_Deweloperski: nofap to loteria. Jak nie dostaniesz flatline w pierwszych 2-3 tygodniach to polegniesz. Na flatline mozesz jechac ile chcesz i nie zauwazysz jak rosnie liczba dni 20-25-35-50...
Ja pierwsze 17 dni mialem te wszystkie benefity nofapu ale od 18 dnia flatline (dzis 26 dzien). Przyrodzenie martwe (0 wzwodów od tamtej pory), brak chęci do robienia czegokolwiek, brak checi do walenia/p---o. Ale dni lecą.
#nofapchallenge #nofap
źródło: comment_1633192979cVa00vAQtxLtGYo2C5w2Hi.jpg
Pobierz