@whiteglove w moim lo był ksiądz, który opowiadał o parze swoich znajomych, którym wiecznie suszył głowę o ślub. Kiedyś przyszli do niego i mówią to dobra, jeden ślub poprosimy. Zapytał co się zmieniło, że się w końcu zdecydowali, oni na to, że ciąża... A on na to, że udzieli im ślubu, ale za jakiś czas, po porodzie jak się ogarną. Bo jego zdaniem ślub się bierze z miłości a nie z
Opowiem wam największy cringe mojego życia, był kiedyś jakiś zjazd rodzinny (wiadomo dziadkowie babcie, wszyscy) plus jakaś dalsza rodzina i była tam taka Marcelina młoda i atrakcyjna wtedy dziewczyna (ok. 20 pare lat) z tego co wiem miałem wtedy z 5-6 lat mój kuzyn 4 lata starszy ode mnie i brat namówili mnie żebym wszedł do kuchni gdzie byli wszyscy i powiedział "Marcelina chodź się dupczyć" ja głupi i naiwny nie mając
Żona ma do mnie trochę pretensje, że mało pomagam w domu. Ona w większości sprząta, gotuje itp. Ja pomagam przy sprzątaniu w weekend, ale w tygodniu jak wracam z pracy o 19-21 to jestem zmęczony i nie chce mi się dodatkowo pucować mieszkania - nie widzę w tym za wiele wartości dodanej, skoro w weekend i tak będziemy razem sprzątać.
@AnonimoweMirkoWyznania jeżeli nie macie rozdzielności majątkowej to sorry, ale to nie tak, że Ty zarabiasz 10k a ona 5k tylko WY zarabiacie 15k. I tyle. I nie, nie Ty zasponsorujesz dom, tylko oboje go kupicie. I z jakiej paki ona ma sprzątać? Jej też się może nie chcieć sprzątać po pracy, więc może Ty zacznij pracować po 8h dziennie, to będziesz mieć więcej czasu na sprzątanie ¯_(ツ)_/¯ I sorry, ona nie
@jablkawmasle z perspektywy matki małych dzieci: na maksa się staram,żeby to tak nie wyglądało. Ale uwierz mi, nie jest to proste, bo oni naprawdę źle robią ¯_(ツ)_/¯
@HonyszkeKojok to ja tylko dodam, że to Kanada, nie US. Nie twierdzę, że w Kanadzie jest inaczej, bo tego nie wiem, ale tak tylko chciałam sprostować, bo widzę, że większość komentarzy odnosi się do prawa karnego Stanów zjednoczonych.
@Dr_Lou_Bitch ja się w życiu nauczyłam jednej moim zdaniem ważnej rzeczy: nie oceniać pochopnie ludzi. To co Ty widzisz to para ludzi, którzy Twoim zdaniem siedzi w telefonach, bo mają siebie gdzieś i nie chce im się ze sobą gadać. Ale co tak naprawdę się tam dzieje?
My ze swoim niebieskim wychodzimy czasem z domu jak do dzieciaków przyjdzie niania. Zimą czasami nie mając gdzie się zamelinowac rozkładamy się w jakiejś
Uważam, że jak się mieszka w centrum dużego miasta to nie wstyd nie posiadać prawa jazdy, bo to głupie by było, nieopłacalne czasowo i pieniężnie jeździć samochodem po centrum.
Z dwójką małych dzieci jeżdżenie po mieście inaczej niż własnym autem, zwłaszcza zimą, to wyczyn ekwilibrystyczny wręcz. Roczne w wózku, 3 letnie za rękę, bo jeszcze ma siano w głowie, wsiadasz do tramwaju prosząc o pomoc co najmniej 2 osoby (jedną, żeby pomogła dźwignąć wózek, druga, żeby przypilnowała to starsze, żeby czegoś nie odjaniepawlilo). W środku gorąco, dzieci się pocą, bo poubierane na mróz. Taksówka? Tak, ale takiej z fotelikiem nie ma.
@notoelo jako osoba, która doświadczyła zarówno porodu natury jak i CC: przy naturalnym i owszem, męczysz się kilka-kilkanascie godzin. Przy CC męczysz się kilka-kilkanascie dni. Jakby się tu zdecydować co lepsze... Hmmm ;) A tak serio, to po porodzie bez komplikacji po kilku godzinach czułam tylko zmęczenie, bo to jednak zarwana nocka. Po CC miałam problem przy wstawaniu z łóżka przez kilka dni, kichanie to wyższa szkoła jazdy przez jakiś miesiąc...
źródło: comment_MqvC82FjSwlpP2NTfEPZsB3Km6ZbrfQa.jpg
Pobierz