Gadam właśnie z mamą o prezentach Mikołajkowych i przypomniała mi się pewna historia. Gdy byłam mała to nie dojadalam kanapek w szkole. Czasami udało się nakarmić jakiegoś psiaka po drodze do domu a czasami trzeba było się jakoś pozbyć tych kanapek- wymyśliłam więc, że będę je chowała w domu do torebki do szafy XD
Nie pytajcie jak długo to zbierałam bo nie pamiętam ale przysięgam, że torebka była pełna a skoro była
@lugre Ja miałem plan żeby france Mikołaja autentycznie spotkać i zobaczyć na żywo w akcji. Porobiłem pułapek, narozciągałem sznurków z dzwoneczkami, jeden przywiazałem do dużego palca u nogi, inny trzymałem itp. ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚
W efekcie i tak padłem spać. Do dziś słyszę historie o tym jak ona wtedy musiała lawirować jak Tom Cruise w Mission Impossible xD
Patrzycie na zdjęcie, które ukazuje cud - to był jeden z najbardziej przełomowych momentów w historii medycyny, niesamowity, spektakularny.
Jest rok 1922. Na dziecięcym oddziale szpitalnym mali pacjenci z cukrzycową kwasicą ketonową tkwią w śpiączce i czekają na śmierć. Obok ich łóżek czuwają rodzice - pogrążeni w rozpaczy, pozbawieni nadziei.
Do akcji wkraczają naukowcy z Uniwersytetu w Toronto. Podchodzą do leżącego na pierwszym łóżku z brzegu pacjenta i wstrzykują mu oczyszczony ekstrakt z trzustki
Po 12h robocie w zakładzie wracasz do domu, zahaczając o monopolowy, jesz kolację i wypijasz 6 browarów oglądając TV
@antek_akrobata: Nie muszę mieszkać w Norylsku żeby moje życie tak wyglądało, z tą różnicą, że ja nie zahaczam o monopolowy bo nawet pic mi się nie chce ¯\_(ツ)_/¯
Podsumowanie "tajemniczej choroby psów" w Norwegii.
Jak dotąd na terenie całego kraju odnotowano ok. 50 przypadków choroby, w tym 26 w samym Oslo i okolicach. 23 psy nie przeżyły. Dzisiaj rano pojawiła się informacja o 2 przypadkach. Nie ma informacji o tym ile zwierzaków zostało całkowicie wyleczonych, a ile wciąż walczy.
Choroba objawia się silnymi, krwawymi wymiotami i biegunką. Powoduje bardzo szybkie odwodnienie organizmu, a według norweskiego patologa "jelita wyglądają jak rozwalone od środka"
Dziś koljeny raz doświadczyłem kultury osoby starszej ;d Autobus podjeżdża na przystanek początkowy, ja ustawiam się na samym przodzie, bo najczęściej kierowca wyznacza sobie mnie jako punkt odniesienia w zatrzymaniu, i drzwi mam przed twarzą, co daje mi duże szanse że będę mógł usiąść. I tak sie dziś dzieje. Autobus zatrzymał się tak jak przewidziałem ale oczywiście jakas babcia musi się wpychac przede mną, ja ją przepuszczam bo chce uniknąć konfliktu, przypuszczam też inna
#ciekawostki #fotografia #zwierzaczki #zwierzeta #smiesznypiesek
źródło: comment_VmHiHyAiMg99xExZb04z72fKNwhNTEPL.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora