Lupie mnie w kościach i postanowiłem się napić dziś wódeczki - może ktoś polecić fajny lokal w Warszawie z w/w trunkiem, tak żeby: nie wiało, zaniedrogo było i zakąska smaczna.
Za poradę wzniosę pierwszy toast w imię mirka!
p.s z drugiego i trzeciego powodu Ulubina odpada









Jeśli tak, to zapraszam na seans lub moje literki.
Historia jest sztampowa, ponieważ wyspecjalizowana jednostka została wysłana do pewnej kolonii, aby powstrzymać wysyłkę oraz, by uratować jedyną osobę, która przeżyła.
Oglądając tytuł miałem fleszbeki z gier typu #deadspace lub #masseffect (w tym drugim przypadku chodzi o kostiumy),
źródło: comment_qayTFf6n7CnGFgNkU8vdL6hvzlcpHUf8.jpg
Pobierz