@sylwke3100: ktoś gotowca 100km na 100 lecie zrobił. Ja go tuninguję co roku, bo niektóre trasy są nie przejezdne/coś wybudowali/coś budują @Desmosedici: rok temu też jechałem ;)
Hey Smyki Kochane Trochę mnie tu nie było ale powracam na chwilę by móc Wam jeszcze raz podziękować będę robić to do końca świata i jeden dzień dłużej. Dziś zrobiłam około 15km swoją furką chciałam jechać sprawdzić jak wygląda przejazd na Sadowne ale z tej drugiej strony ale pod sam koniec na zakręcie stała policja i Pan w białej czapeczce stwierdziłam że robię zawrotkę do domu bo byłam sama. A w połowie
Zgodnie z obietnicą wołam osoby plusujące ten wpis. W ciągu ostatnich 30 dni na #koronawirus zmarły 362 osoby, czyli o 70 mniej niż w zeszłym miesiącu. Jednak spadek ten zahamował w stosunku do poprzedniego miesiąca, kiedy wynosił 174. Zaplusuj ten wpis, a zawołam Cię do kolejnego wpisu równo za miesiąc.
Ludki z Warszawy, wy wiecie że rok temu stężenie najbardziej szkodliwego dla zdrowia PM2,5 było identyczne (pikrel, dzisiaj: 176). Do tego to wciąż kilkakrotnie (!) mniej niż na Śląsku, u tych co wychodzą na pole i innych przegranych w loterii geograficznej.
Czy to sytuacja zdrowa? Z pewnością - nie bardzo. Ale musicie sobie odpowiedzieć na jedno k------o ważne pytanie: czy rok temu w styczniu też sen z powiek spędzało wam pytanie "Gdzie
Ale musicie sobie odpowiedzieć na jedno k------o ważne pytanie: czy rok temu w styczniu też sen z powiek spędzało wam pytanie "Gdzie kupię maseczkę???
@Dutch: W większości pewnie nie, ale może jednak powinno. Dobrze że się taka afera zrobiła i dużo się mówi o smogu. Może w końcu jakieś skuteczne działania na rzecz jego ograniczenia zostaną podjęte.
@Dutch: to ze jest to mniej niz poziom informowania, to akurat wina tego, ze w Polsce sa zawyzone normy. Zadna chluba zatem. A co do maseczek: zakup jej w sytuacji gdy smog byl jest i bedzie chyba bardzo szkodliwy nie jest.
Krotko mowiac, jest w tym zainteresowaniu smogiem pewna doza histerii, ale akurat zdrowej. Zawsze lepiej miec spoleczenstwo swiadome niz nieswiadome.
Wczoraj przypadkowo znalazłem ciekawą, starodawną klatkę schodową we #wroclaw i postanowiłem zrobić jej zdjęcie. We Wrocku jest tylko jedna popularna i znana zabytkowa klatka z kręconymi schodami - znajduje się ona na placu teatralnym: http://wroclawskie-kamienice.blogspot.com/2011/11/plac-teatralny-12.html Ta którą znalazłem ja (zdjęcie poniżej) moim zdaniem jest równie urokliwa jak ta znana. Zobaczcie sami: #fotografia #mojezdjecie i chyba #fotohistoria
@ibanezbass: Jeden z najbardziej zasłużonych radzieckich budowlańców, który uczył się fachu od takich mistrzów, jak Działow czy Ratuszow. Uznał on, że w dobie postępu należy wymyślić wygodniejszy niż dotychczasowy sposób wchodzenia do mieszkań robotniczych (polegający na wspinaniu się po linie i wejściu oknem). Skonstruował on konstrukcję ze stalowych prętów zespawanych ze sobą, przypominającą klatkę, wewnątrz której umieścił rodzaj spiralnej drabiny, na szczeblach której utwierdził deski. W ten właśnie sposób powstała
Moi drodzy...poproszono mnie abym Was poinformował o wynikach pierwszego dnia akcji zbierania na leczenie Pauliny...mojej córki chorej na Stwardnienie Rozsiane. Informuje Was, że na nasze prywatne konto wpłynęło około 1500 zł..natomiast nie mam pojęcia ile poszło na fundację...o tym dostanę raport 1 marca i na pewno Was poinformuję. Wczoraj ustaliliśmy z żoną, że za zebrane dotąd pieniądze wykupimy dla Pauliny profesjonalną rehabilitację u naprawdę dobrego osteopaty na cały lipiec..wtedy ma wakacje. Bieżące
@robertt1969: Robert, pisałeś wcześniej, że Twoja fundacja nie działa poprzez siepomaga.pl, jednak uważam, że warto jest rozważyć ten temat. Wiele razy udało nam się uzbierać kwoty sięgające dziesiątek tysięcy złotych przez ten portal. Z łatwością zebralibyśmy na roczne leczenie Twojej córki. Porozmawiaj o tym z osobami decyzyjnymi w fundacji. Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Twojej Córki i Rodziny.
Raz na plastyce, w gimbazie, x lat temu mieliśmy zrobić jakąś nowoczesną rzeźbę (materiał dowolny). Mój kumpel jak zwykle poszedł na łatwiznę i przyniósł dwie pionowe deseczki (jedna wyższa druga niższa) z wbitym w każdą gwoździem, na drewnianej podstawie. Skurczybyk dostał 6 bo zatytułował to "Word Trade Center" Tak mi się z tym skojarzyło bo proste pomysły były i są najlepsze-chciałbym tak, chociaż coś podobnego wymyślić :p
@Boberek89: U mnie kiedyś szyliśmy ubranie dla człowieczka wyciętego z tektury - taki około 20 cm wysokości. Ja akurat zapomniałem i nie byłem przygotowany na te zajęcia, a trzeba było mieć jakieś skrawki materiałów, igły, nici itd. Dostałem od koleżanki prostokątny kawałek różowego materiału podobnego do atłasu. Zawinąłem i spiąłem na mojej tekturowej postaci podobnie jak się judokę zakłada. Wyglądało wyjątkowo dobrze. Przypominało japoński szlafrok. Nauczyciel ocenił jedynie na 4,
Wreszcie znalazłem porządny budzik na #android ( ͡°͜ʖ͡°)
Rozwiązywanie gównozadań matematycznych nie przyniosło efektów, bo zasypialem po ich rozwiązaniu. Teraz żeby budzik sie wyłączył muszę ruszyć dupe, udac sie do lodówki i zeskanować kod kreskowy mleka xD Można ustawić kod kreskowy dowolnego produktu :)
@KisielBB: Mleko mam zawsze w lodówce (takie samo). Nawet jakby nie było to mozna zmienić. Ewentualnie wydrukowac kod qr i umiescic gdzieś daleko. Np. na suficie i musisz wstac, wziąć drabinę i w----c sie pod sufit (Swoją drogą to genialne xD)
@2015 kuchwa tak logicznie myśląc to położył bym sobie telefon z normalnym budzikiem na biurku po to żebym musiał wstać. Ps. niedługo zaczniesz spać z mlekiem( ͡°͜ʖ͡°)
Wczoraj wieczorem widziałem jak na osiedlowym parkingu cofała kobieta Toyotą Yaris. Miejsca miała mnóstwo, a mimo to wolała przywalić w nowe Audi. Przyklejona do przedniej szyby niczym glonojad. Obok mamusia, która pewnie twierdziła, że ma mnóstwo
@ColdMary6100: Widziałem nie raz. Dodaj do tego: 1. Zimno jak jasna cholera. 2. Rosa jak jasna cholera. 3. Wieje jak jasna cholera. 4. Człowiek zaspany jak jasna cholera. 5. Myśli egzystencjalne w stylu "dlaczego tu jesteśmy, dokąd zmierzamy" zamienione na "flaszki trzeba wypieprzyć i oporządzić ten grajdoł,
Jedną z pierwszych tatrzańskich wycieczek narciarskich, które zostały opisane w literaturze, jest wyprawa Stanisława Barabasza i Jana Fischera do Czarnego Stawu Gąsienicowego wiosną roku 1894. Wyprawa pionierska, uważana za początek narciarstwa w Tatrach. Dosyć długo pozostawiła w pamięci narciarzy niezapomniane wrażenia, które w 1914 r. S. Barabasz przelał na papier. W roku 1894 podczas pobytu w Zakopanem, Barabasz do realizacji swych ambitnych narciarskich planów, do których trudno mu było zachęcić kogokolwiek w
104 rocznica odzyskania niepodległości, więc Orzełek ma 105km bo mi się powaliło ;D
Drugi raz mi się nie chce jechać.
#rowerowyrownik #slask #gravel #rower
źródło: comment_1668180597Xn0WMixKeJEBQGfoYrOpZp.jpg
Pobierz@Desmosedici: rok temu też jechałem ;)