Seria, która składa się z 5 książek, a każda z nich w innej filii Biblioteki, wycieczka miastoznawcza zapewniona tylko pytanie gdzie sens, gdzie logika?
Nie ma to jak kupić sobie w biedronce jajko z breloczkiem ze Star Wars (prawdziwa rozrywka dla bogaczy - 9,99zl), żeby mieć coś fajnego do kluczy i zgubić je w drodze powrotnej do mieszkania. Tym sposobem przegrałam dzisiejszy wieczór.
@methane: nie zgubic kluczy zgubic breloczek ? mam rozumiec ze nie zdazylas go nawet przypiac :d poszukaj w torbie, Wy zawsze w torbach wszystko gubicie :P ja kiedys jak zgubilem klucze to nikt nie chcial dorobic bo zbyt nietypowe :/
@lim4k: Nawet nie zdążyłam tego breloczka rozpakować, jak pomyślę że zgubiłam Dartha to jeszcze mi smutniej. + byś się zdziwił, ja akurat mam porządek w torebce : P.
@jaqqu7: Dlatego jak dla mnie Mówca > Ksenocyd, skróciłabym trzecią część spokojnie o te rozwlekające fragmenty, ale no cóż - widać że autor koniecznie chce przekazać trochę swojego światopoglądu (na siłe niestety).
@austra: Da radę - wystarczy przeczytać jakiś bardziej szczegółowy opis albo obejrzeć film. To tak żeby zachować jak najwięcej radości z czytania, oczywiście można też od razu zabrać się za Mówcę - problemów ze zrozumieniem nie będzie, chociaż urok z powracających wątków będzie znikomy.
Kiedy człowiek nie wie za co się zabrac (a notatki z podpisem straszą swoją smutną obecnością), najlepiej zrobic sobie kawę i zając się ponownym oglądaniem 5 sezonu Breaking Bad!
Wreszcie znalazłam czas żeby się przejśc do kina yay. Dobry marvelowski film, początek trochę bez ładu i składu (poziom irytacji niepokojąco podrósł, ale pojawiającym się wątkom humorystycznym udało się przycmic niedopatrzenia scenarzystów). Wszystko co najważniejsze się pojawiło - dobry klimat, blondwłosy Thor, ironiczny Loki, dama w opałach, szalony naukowiec. Fajne zakończenie, wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione. Byle do trójki. 8/10
@methane: Mi akurat Rozgwiazda najbardziej przypadła do gustu za tę mroczną atmosferę i garstkę socjopatów, wyzutych z uczuć i zamkniętych w małej stacji. I cała bibliografia z uzasadnieniem wyborów Wattsa, określeniem co jest fikcją, a co opiera się na nauce, robi wrażenie.
Ano też mi się bardzo podobaja te jego podsumowania na końcu, widać że koleś odwala ciężką robotę szukając tych naukowych potwierdzeń, które potem wplata w fabułę jako smaczki.
#steam
Komentarz usunięty przez autora