@mazx: @RobieZdrowaKupke: @dleifteh: @Polkopsky: Na spotkaniu rzeczywiście nie zdziw się jak będzie inaczej. Ja sam kiedyś spróbowałem umawiać się przez internet, nędznie szło to fakt, ale trafiła się jedna dziewczyna z którą się spontanicznie spotkałem po krótkim pisaniu. Tak wyszło, że nie napisałem jej ile mam wzrostu. Spotkaliśmy się, rozmawialiśmy sobie na różne tematy, między innymi o randkowaniu przez internet i o tym, że
@Polkopsky: Ile masz lat? Powyżej 25 czy jeszcze nie? Ja za moment będę miał 23. Czytam twoje wpisy i mam wrażenie, że jesteś mną tylko w starszej i lekko zmodyfikowanej wersji. Podobnie jak ty mam 175 cm wzrostu. Miałeś o ile się nie mylę dziewczynę w wieku 16 lat, ja w wieku 20 która gdy trochę odżyła to uciekła do innego. Myślałem, że będzie już mi wychodziło w życiu, ale
@TheOneAndOnlyacidjimbo: A skąd ty wiesz co ja robię ze swoim życiem? W wieku 16 lat chodziłem w dziurawych butach, bo parę groszy które zarobiłem musiałem wydać na rzeczy do szkoły, a i rodzice często hehe "pożyczali". Teraz pieniądze się może i zgadzają, ale co z tego? Za pieniądze sobie powodzenia u dziewczyn nie kupisz. W LO miałem przynajmniej takie wytłumaczenie przed samym sobą, że gdy zarobię pieniądze, ogarnę się z
@TheOneAndOnlyacidjimbo: Chciałbym w połowie wyglądać tak jak on w wieku 18 lat xd. Po za tym pewność siebie jest definiowana sukcesami w danej dziedzinie. Gdy rozpoczynałem działalność zawodową to była niska. Ale wraz z każdym kroczkiem do przodu rosła. Tak samo jest z kobietami. Nie odnosząc sukcesów w tej dziedzinie, a tylko porażki przez parę lat to ile można się łudzić? Tutaj przynajmniej mogę szczerze napisać co myślę, bo w
@mazx: Eh, ja przechodziłem ostatnio obok liceum i też poczułem się podobnie. Może z 1 chłopak był podobnego wzrostu co ja (174-175) a tak to wszyscy wyżsi :(. Co się stało przez ostatnie lata, że młodzież taka wysoka?
@SmiecLudzki93: Nie rób tego, a przynajmniej nie sam. Dziewczyny do takich "rozrywkowych" miejsc nie chodzą same, więc będąc sam nikogo nie poznasz, głównie z powodu koleżanek, bo te będą ją odciągać. Zresztą ciężkie jest podbijanie do 2 dziewczyn. To po pierwsze. Po drugie tam trzeba naprawdę dobrze wyglądać by kogoś wyrwać. I sporo ludzi chodzi też tam grupami, a wtedy nawet nie chcą kontaktować się z kimś obcym. Także byłem,
@Wejszlo: Hmm, to dziwne bo np. we Włoszech rodziny które zajmowały się bankierstwem 500 lat temu nadal są bogate i kontynuują rodzinne biznesy. Takie niszczenie majątku występuje tylko u dorobkiewiczów którzy dorobili się fartem np kupując w latach 90 zakład produkcyjny za cenę bramy wjazdowej ( w mojej miejscowości był taki przypadek: zakład sprzedany za złotówkę, gdzie samej miedzi wywieziono parę ciężarówek, a potem plac sprzedany pod supermarket za 2
@Wygryw11: Genetyka genetyką, ale ogromne znaczenie ma tutaj wychowanie. Jaki jest przeciętny wzór na życie według rodziców w Polsce: ucz się, znajdź pracę, weź kredyt na mieszkanie. Zero miejsca na kreatywność. Ja akurat pochodzę z biednej rodziny, ale mam bogatego wujka. Spędzałem z nim, i jego synem sporo czasu. I prowadzenie biznesu zupełnie zmienia mentalność: cały czas myśli jak coś ulepszyć, kalkuluje co mu się opłaca w krótkiej i dłuższej