Redaktorek napisał artykuł, bo bezczelne kasjerki śmiały pójść na przerwę

Wcale problemem nie jest to, że na sklepie jest za mało pracowników którzy muszą jeszcze rozkładać towar, wymieniać cenówki i przyjmować dostawy czy szukać rzeczy po terminie. Oczywiście roszczeniowy redaktorzyna wszedł na zaplecze gdzie robił awantury, napisał artykulik i zażalenie do sieci.
z- 118
- #
- #
- #
- #




w tej miejscówce. Z racji mniejszej ilości klientów można uprawiać tam biegi z wózkiem. Na swoją B....nie narzekam bo akurat świetni ludzie tam pracują
Ciasno ,tłoczno ale nie widziałam agresji klientów ani personelu. Może co miasto to obyczaj.