#problem #mieszkanie Po x latach pracy w końcu dorobiłem się kredytu na mieszkanie. Stary blok z cegły, remont i wprowadzamy się. Ogólnie wszystko ok, ale… Nie mogę spać przez sąsiada mieszkającego z jednej strony, mieszka w kawalerce, ściana jego głównego pomieszczenia graniczy z moją sypialnią. W nocy kiedy wszystko się wycisza słyszę to co u niego się dzieje jakby mieszkał ze mną w jednym mieszkaniu. Jego kaszel wybudza mnie
@Herbacin: to jego mieszkanie, ma partnerkę krors do niego przychodzi, to chyba nic nielegalnego / nie kamienica, nie wielka płyta, 4 piętra z cegły, poprzedni właściciele zmarli, całe mieszkanie remontowałem od 0.
@mozis: to małe mieszkanie, już po namowach majstra który całe remontował zmniejszyłem sobie o 5cm które nic prawie nie dało, co robić jeśli dołożę Twoją propozycję a problem się utrzyma?
@gorzki99: ja już z nim rozmawiałem 2 razy, wie o problemie, wie o moim wygłuszeniu. Było chwile ciszej ale znowu jest jazda. Mam wrażenie że jak zrobiło się chłodniej i są zamknięte okna to bardziej się niesie.
@Notes: przyjacielu niestety możliwości były tylko na taki zakup. Może kiedyś, teraz trzeba działać z tym co jest. Tak jak napisałem zdaje sobie sprawę jak wygląda sytuacja, wspomniałem też że mieszkałem w kilku mieszkaniach i nigdy nie było nic podobnego, więc nie uważam tego za normalne. Piszę tu z prośbą o porady, gdyż na matę wydałem ponad 4K i nic z tego właściwie nie wyszło, nie chcę wyrzucać kolejnych środków
Odpowiem tu na kilka wiadomości :) - ta sytucja ma miejsce juz od prawie roku - nie dam rady przenieść sypialni bo niestety nie ma gdzie. To pomieszczenie to jedyne miejsce. - od niedzieli do czwartku jest w miarę ok (o ile sąsiad nie kaszle) - od piątku do niedzieli tydzień w tydzień baaardzo głośne odgłosy zbliżenia + zdarzają się też niemiłe rozmowy. w 80% doskonale rozumiem co kto do kogo mówi. A najgorsze
@Srogie_piguly: to jest smutne, ze ponad 33 lata spałem bez żadnego problemu w wielu wielu miejscach i akurat we własnym mieszkaniu muszę teraz spać z jakąś gąbką w uszach - koń by sie uśmiał
@Pan_Slon: to ciesze sie, że przynajmniej majster źle nie zaproponował, tylko co dalej skoro to właściwie nic nie dało... w ciągu dnia nie ma problemu, wieczorem do momentu jak kręcimy się też jest spoko, problem jest tylko kiedy wyciszamy wszystko i kladziemy się spać
W końcu po ponad dwóch latach przeglądania jako "gość" zarejestrowałem się. Więc chciałem się tylko przywitać i powiedzieć dzień dobry wszystkim Mirkom i Mirabelkom ( ͡°͜ʖ͡°)
#mieszkanie #kupnomieszkania #pierwszemieszkanie #bk2 vsem privet (⌐͡■͜ʖ͡■) Temat kupno pierwszego mieszkania. W koncu kiedy mam zdolność zabrali bk2%… Chyba nie ma sensu czekać na kolejny program bo zakładam, ze ceny ponownie skoczą o kolejne x%. Fundusze mam
Jasna sprawa, ogólnie mam jakiś swój zamysł, próbuje zwyczajnie zweryfikować czy nie jestem w błędzie. Wiem, że nie będzie to mieszkanie docelowe ponieważ na takie zwyczajnie brakuje mi środków. Ogólnie pytanie które mnie trapi najbardziej to to w/w, stara płyta z większym metrażem (3pok) czy 2pok w nowszym bloku. Najchętniej wziął bym 3pok w m2 wybudowanym po 2000r ale na to zwyczajnie raczej mnie nie stać, niestety
ok więc tak, cała kwota jaką zakładam, że będę operował to 800-850k - co do dzielnic, najchętniej bemowo, bielany, ochota, mokotów, śródmieście, Wola. metraż od 45m+ (tak jak pisałem wcześniej najchętniej 3 pok ale dobra okazja z 2 też wchodzi w grę) co do stanu, najchętniej do remontu, nie chce dopłacać za to, że ktoś odświeżył mieszkanie. Mam gdzie mieszkać, więc czas mnie nie goni, teoretycznie chce jak najwięcej (ilość metrów, najlepiej
Po x latach pracy w końcu dorobiłem się kredytu na mieszkanie. Stary blok z cegły, remont i wprowadzamy się. Ogólnie wszystko ok, ale…
Nie mogę spać przez sąsiada mieszkającego z jednej strony, mieszka w kawalerce, ściana jego głównego pomieszczenia graniczy z moją sypialnią.
W nocy kiedy wszystko się wycisza słyszę to co u niego się dzieje jakby mieszkał ze mną w jednym mieszkaniu.
Jego kaszel wybudza mnie
Tak jak napisałem zdaje sobie sprawę jak wygląda sytuacja, wspomniałem też że mieszkałem w kilku mieszkaniach i nigdy nie było nic podobnego, więc nie uważam tego za normalne.
Piszę tu z prośbą o porady, gdyż na matę wydałem ponad 4K i nic z tego właściwie nie wyszło, nie chcę wyrzucać kolejnych środków
- ta sytucja ma miejsce juz od prawie roku
- nie dam rady przenieść sypialni bo niestety nie ma gdzie. To pomieszczenie to jedyne miejsce.
- od niedzieli do czwartku jest w miarę ok (o ile sąsiad nie kaszle)
- od piątku do niedzieli tydzień w tydzień baaardzo głośne odgłosy zbliżenia + zdarzają się też niemiłe rozmowy. w 80% doskonale rozumiem co kto do kogo mówi. A najgorsze
w ciągu dnia nie ma problemu, wieczorem do momentu jak kręcimy się też jest spoko, problem jest tylko kiedy wyciszamy wszystko i kladziemy się spać