Wpis z mikrobloga

#problem #mieszkanie
Po x latach pracy w końcu dorobiłem się kredytu na mieszkanie. Stary blok z cegły, remont i wprowadzamy się. Ogólnie wszystko ok, ale…
Nie mogę spać przez sąsiada mieszkającego z jednej strony, mieszka w kawalerce, ściana jego głównego pomieszczenia graniczy z moją sypialnią.
W nocy kiedy wszystko się wycisza słyszę to co u niego się dzieje jakby mieszkał ze mną w jednym mieszkaniu.
Jego kaszel wybudza mnie ze snu i nie daję spać przez co najmniej godzinę (jest to notoryczne) .
Najgorszym punktem jednak jest jego osoba towarzysząca. Łóżkowe igraszki którym towarzyszą krzyki i jęki dają wrażenie jakbyśmy brali udział w tej chwili uniesienia. Tych chwil niestety jest wiele, najczęściej w środku nocy… (godzina 1-3)
Ponownie, budzę się i czekam aż przestana inaczej nie usnę… a może to niestety potrwać.
I z jednej strony rozumiem, że to blok, właściwie nie robi nic co wybiega poza normy, ale tak się nie da żyć.
Założyłem na oddzielającą nas ścianę 5 cm matę wygłuszającą, niestety ona praktycznie nic nie dała, nie wiem co robić dalej, nie wyobrażam sobie przez x lat budzić się kilka razy w tygodniu w środku nocy. Mieszkałem do tej pory w około 7 różnych mieszkaniach i nigdy taka sytuacja mnie nie spotkała aż do dziś. Co robić? Pomóżcie :(
  • 173
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matjuszka nie da się tego wygłuszyć, zwłaszcza że już Twój mózg szuka tych dźwięków i rozwija się mizofonia. Skuteczne wygłuszenie wymaga działań od strony źródła dźwięku. Been there, done that. Jedyne, co możesz zrobić, to wugłuszyc siebie, wsadzając sobie do uszu stopery. Ja polecam takie normalne woskowe do formowania. Lata mieszkania pod patusami przeżyłem dzięki nim i teraz nie umiem już spać bez. No ale najlepsze rozwiązanie to oczywiście własny dom
  • Odpowiedz
@matjuszka: te maty i pianki wytkumiaja dźwięk u ciebie w pokoju. Najlepsza metoda to przedscianka akustyczna. - 0.5cm pustka powietrzna, potem wełna i 2x płyta gk akustyczna. Ścianka nie może dotykac wytkumianej ściany. Zrobiłem taka kiedyś u siebie i pomogło. Strata ok 8cm na metrażu.
  • Odpowiedz
@matjuszka: niestety niektóre bloki mają takie mostki akustyczne, że szkoda w nich mieszkać ( ͡° ʖ̯ ͡°) najłatwiejszym rozwiązaniem to stopery/zatyczki do uszu. Najsensowniejszym to zmiana mieszania (ale to też nie masz pewności że nie trafisz na gorszego sąsiada).

Moim zdaniem te pianki, to są dobre, ale do absorbowania dźwięku w tym powieszeniu w którym są, a nie od zewnątrz. Jakbyś miał pieniądze na remont to
  • Odpowiedz
Założyłem na oddzielającą nas ścianę 5 cm matę wygłuszającą, niestety ona praktycznie nic nie dała

@matjuszka: hałasy mają to do siebie że niosą się nie tylko po jednej ścianie, ale też po innych, w tym również po suficie czy podłodze. Jak następnym razem będziesz słyszał to przyłóż ucho do innej ściany i zobacz. Co możesz z tym zrobić? Albo ryzykować dalsze wygłuszanie, albo pogodzić się z sytuacją, albo założyć stopery.
  • Odpowiedz
@matjuszka: Oj mocno współczuję OPie, dlatego właśnie musiałem ogarnąć sobie dom wolnostojący z dużą działką, zamiast mieszkania w wojewódzkim, bo by mnie szlag jasny trafił. Wolę spać krócej przez wyjazdy do miasta, niż się nie wysypiac i mieć codzienny mocny dyskomfort psychiczny przez mieszkanie w bloku, a jak trafi się jeszcze sąsiad, który wynajmie mieszkanie studentom to było by dla mnie nie do przeżycia xD.
  • Odpowiedz
Przecież nie robią nic nielegalnego ;) to samo z ruchaniem :)


@Notes: no nie jest to nielegalne w żaden sposób ale nie trzeba się drzeć w nocy o północy gdzie jest to standardowa godzina do spania i ciszy
  • Odpowiedz
a co on na kawalece jeszcze z kims mieszka. to legalne wgl?


@Herbacin:O kur... uśmiałem się. Tak, to nielegalne, do kawalerki nie możesz nikogo wpuszczać nawet psa :D Jak przychodzi hydraulik to musisz czekać aż skończy robić poza lokalem. Skąd się biorą tacy ludzie jak ty? :D
  • Odpowiedz
@Notes: Trochę śmieszy mnie ta mitologia wokół spokoju w domu. Sam mieszkałem na przedmieściach, w ostatnim domu na ulicy i wystarczy trafić chorych psychicznie sąsiadów, którzy drą ryja cały dzień albo sąsiada, który codziennie puszcza disco polo na pełny regulator i w praktyce mieszkasz jak w bloku. Jak ludzie są uciążliwi to wszędzie to odczujesz.
vVXVv - @Notes: Trochę śmieszy mnie ta mitologia wokół spokoju w domu. Sam mieszkałem...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@matjuszka: Wiem, że to nie z problemem, ale co ten dziwny człowiek robi. Nie spać do 3 rana to może bezrobotny, jakaś praca sezonowa za tydzień wyjedzie i 2 miesiące będziesz mieć sielankę, bo innych pomysłów nie mam. W sumie to może być ważne. 1 pytanie-Co on robi w życiu? Kto to? 2 pytanie-czy to wspólnota mieszkaniowa, administracja mieszkaniowa czy jakaś inna forma rozliczania lokalu? Coś mi świta co można
  • Odpowiedz
@matjuszka: poklaskaj mu trochę do jęków to może sam wygłuszy swoją sypialnię

nie wyobrażam sobie przez x lat budzić się kilka razy w tygodniu w środku nocy


@matjuszka: to wyobraź sobie że jak przyjdą upały a nie masz klimatyzacji to nie będziesz się budzić, bo w ogóle nie zaśniesz

przyzwyczaisz się do tego że od 2 dnia każdej fali upałów lepiej nie prowadzić auta bo możesz mieć przerwę
  • Odpowiedz
@vVXVv masz w pełni rację :) w ogóle to OP i tak dobrze trafił skoro jedynym jego problemem jest to że w nocy ktos za głośno kaszle.
Ja mam dom trochę na uboczu wiec jest trochę lepiej. Do najbliższych budynków mam jakieś dobre 200-300 metrów :) za to mam koło domu rzadko używane torowisko ale już zdążyłem się przyzwyczaić ;)
  • Odpowiedz
@czerwony_ptak a skąd wiesz że sąsiedzi się drą? Skoro OPa budzi kaszel to może sąsiedzi wcale nie są tak głośno jak tobie się wydaje. Przecież to mogą być normalne odgłosy ruchania i tyle…
Przywalacie się tu wszyscy o ruchanie (nie wiem czemu ale się domyślam) a prawie w ogóle nie widzicie problemu w tym, że to konstrukcja budynku jest problemem
  • Odpowiedz